Reklama

Zabrali załodze śmigłowca kluczyki i zażądali 500 zł za parkowanie. Teraz grozi im nawet osiem lat więzienia

Trzem zatrzymanym mężczyznom grozi do 8 lat pozbawienia wolności

W czwartek 7 sierpnia przed godziną 14 śmigłowiec wykorzystywany przez pracowników polskiej sieci elektroenergetycznej wykonywał lot inspekcyjny nad liniami energetycznymi. - W trakcie przelotu na terenie gminy Ładzice załoga zauważyła nieprawidłowości w rejonie słupów i podjęła decyzję o lądowaniu na jednym z pól, aby sprawdzić zawartość pozostawionych tam worków - mówił Gazecie  w piątek 8 sierpnia oficer prasowy radomszczańskiej policji aspirant Dariusz Kaczmarek.
Kiedy pracownicy wykonywali swoją pracę, pojawiło się tam trzech mężczyzn.
- Twierdzili, że śmigłowiec wylądował na ich polu - opowiadał policjant. - W trakcie awantury zabrali załodze kluczyki od maszyny i zażądali 500 złotych w zamian za ich oddanie.
Załoga wezwała policję. Awanturujący się mężczyźni zostali zatrzymani.

Cała trójka w wieku 58, 30 i 28 lat usłyszała już zarzuty.

Reklama

- Dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci z komendy powiatowej policji w Radomsku - informuje nas dzisiaj aspirant Kaczmarek. I dodaje, że wobec mężczyzn zastosowano dozór policyjny. 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/08/2025 13:04
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Fly - niezalogowany 2025-08-13 14:14:24

    Dziwi mnie, że ci właściciele ziemi są straszeni tymi 8 latami kary, no może przesadzili tylko z tymi kluczykami, ale z ciekawości sprawdziłem jak wygląda procedura lądowania tego typu statków powietrznych i wynika, że nie można sobie lądować, gdzie im się podoba, Muszą mieć pozwolenie właściciela ziemi. Lądowanie na terenie prywatnym: W Polsce możliwe jest lądowanie śmigłowcem na terenie prywatnym, pod warunkiem uzyskania zgody właściciela gruntu. Dodatkowo, w granicach miast powyżej 25 tysięcy mieszkańców wymagana jest zgoda prezydenta miasta lub burmistrza. A kim są polskie sieci elektroenergetyczne? To służba ratunkowa, policja, wojsko? Chyba 8 lat to ja bym dał, temu pilotowi, bo najwyraźniej nie zna przepisów. Zresztą te polskie sieci czy PGE jak kto woli, też robią sobie co chcą wchodząc wielokrotnie na tereny prywatne, gdyż nie maja uregulowanych kwestii prawnych co do służebności przesyłu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości