Reklama

[WYWIAD] Tabela nie kłamie. Rozmowa z trenerem LUKS Gomunice

- W ubiegłym sezonie trafiliśmy z transferami, w tym przyszło kilku młodych piłkarzy z Gomunic, którzy wcześniej grali w innych klubach. Udało się to wszystko poukładać i teraz gramy w okręgówce. - W ubiegłym sezonie trafiliśmy z transferami, w tym przyszło kilku młodych piłkarzy z Gomunic, którzy wcześniej grali w innych klubach. Udało się to wszystko poukładać i teraz gramy w okręgówce. Gazeta rozmawia z Łukaszem Lottko,  trenerem LUKS Gomunice

W młodości uprawiał pan inne dyscypliny sportowe?

W młodości uprawiał pan inne dyscypliny sportowe?- Jeszcze jako uczeń podstawówki w Gomunicach, czy później ZSE-E w Radomsku, reprezentowałem szkołę w różnych zawodach organizowanych przez Szkolny Związek Sportowy, jak np. w biegach, czy różnych sportach zespołowych, lecz zawsze piłkę nożną stawiałem na pierwszym miejscu, a później przyszły studia.Przez ładnych kilka lat był pan również czynnym zawodnikiem. Na jakim najwyżej poziomie rozgrywkowym pan grał?- W zasadzie cała moja przygoda z piłką nożną związana jest z Gomunicami. W sezonie 2004/05 grałem w LKS Stasiak BAK-POL Gomunice, który utrzymał się w IV lidze. Niestety, przed następnym sezonem z powodów finansowych zespół został wycofany z rozgrywek, i przez pewien okres nie było w ogóle piłki seniorskiej w Gomunicach. Później powstał LUKS, który początkowo prowadził tylko grupy młodzieżowe, a bodajże po dwóch latach powstała ponownie drużyna seniorów, która musiała zaczynać rozgrywki od Klasy B. Z tego co pamiętam po dwa sezony graliśmy w Klasie B, Klasie A i okręgówce, a później był znów spadek.

Reklama

Wróćmy na chwilę do tego sezonu z IV ligi. Na pewno w tym czasie w zespole musieli występować znani piłkarze. Kogo pan z tego okresu pamięta?

- Na pewno trzeba wspomnieć bramkarza Zbyszka Millera, który ma za sobą występy w I lidze, obecnie w ekstraklasie, w GKS-ie Bełchatów. W tym czasie grał również Łukasz Krzynówek, młodszy brat Jacka, wybitnego reprezentanta Polski. Kilku z nich w dalszym ciągu jest przy piłce. Michał Czarczyński gra w Polonii Gorzędów, która jest liderem grupy II Klasy B, a Michał Szczepański w LKS Dobryszyce. W tym klubie grającym trenerem jest Marek Woźniak, który pochodzi z Radomska i pracuje w RAP-ie. Nie mogę zapomnieć o Szymonie Serwie, prezesie naszego klubu, który obecnie jest kontuzjowany, czy bramkarzu Damianie Szczepockim. Ten ostatni występuje teraz w Motorze Bujniczki. Było jeszcze dwóch czy trzech piłkarzy z Łodzi, a naszym trenerem z tego miasta był Leszek Kwaśniewicz, który równocześnie pracował w SMS-ie.

Reklama

Już w czasach LUKS-u w Gomunicach pojawiały się również znane nazwiska?

- Oczywiście. Na zakończenie przebogatej kariery w rundzie wiosennej sezonu 2010/11 epizod w Gomunicach jako grający trener zaliczył kolejny członek Klubu Wybitnego Reprezentanta Polski, Tomasz Hajto. Nie przez wszystkich lubiany, ekspert piłkarski, rozegrał wówczas w Gomunicach dwa czy trzy spotkania. W sezonie 2012/13 grał u nas choćby Radosław Kowalczyk, który zdobył dla RKS-u Radomsko najwięcej bramek w II lidze, obecnie I, a wcześniej znany był choćby z występów w Widzewie Łódź. W tym miejscu wypada wspomnieć również o wychowankach RKS-u, Arturze Kowalskim, który także ma za sobą występy w ekstraklasie, i Rafale Bałeckim. Ze swojej strony chciałbym jednak jeszcze dodać, że z czasów kiedy występowałem na boisku w LUKS-ie Gomunice jeszcze w charakterze zawodnika, najlepiej wspominam współpracę z trenerem Przemysławem Kornackim, który obecnie jest grającym trenerem IV-ligowej Pilicy Przedbórz. Można powiedzieć, że w pewien sposób wzoruję się na nim w swojej pracy trenerskiej, a uważam również, że jako zawodnik może być przykładem sportowego charakteru i ambicji.

Reklama

Wspominał pan wcześniej o studiach. Jaką uczelnię pan ukończył?

- W 2012 r. ukończyłem pedagogikę z wychowaniem fizycznym na Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Teraz jest to Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości