Przy mnie pierwsze kroki stawiał Jacek Krzynówek, późniejszy reprezentant Polski. Ode mnie uczył się strzelać rzuty wolne. Miał wtedy chyba ze dwadzieścia lat, może nawet mniej - Leszek Ryszard Iwanicki wspomina grę w RKS Radomsko
Grał na pozycji pomocnika. Był reprezentantem Polski i żywą legendą klubu. Był piłkarzem Legii Warszawa, Motoru Lublin, Widzewa Łódź i RKS-u Radomsko. W barwach Motoru Lublin w sezonie 1984/1985 zdobył tytuł króla strzelców. Jedyne w swojej karierze mistrzostwo kraju świętował w Korei Południowej. W tym roku kończy 65 lat i odlicza dni do zasłużonej emerytury.
Choć z krwi i kości jest warszawiakiem, jego serce wypełnia bezwarunkowa miłość do łódzkiego Widzewa. I nic w tym dziwnego, bowiem to właśnie występy w barwach tego klubu zapewniły mu uznanie i popularność. Jako junior w Legii nie rozwinął swojego talentu.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 59% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze