We wtorek 10 października kwadrans przed 13 w Strzałkowie w gminie Radomsko wszyscy są już gotowi na wizytę marszałek Sejmu Elżbiety Witek.
W centrum zebrało się kilkudziesięciu mieszkańców wsi, są panie z Koła Gospodyń Wiejskich i druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej. Przed nimi mikrofony i kamery, a w tle remontowana i rozbudowywana remiza.
Wśród tej grupy nie brakuje członków lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości.
Tuż obok posłanka Anna Milczanowska i wójt gminy Radomsko Roman Radczyc, gospodarze tego spotkania.
Kiedy przyjeżdża bus z napisem "Bezpieczna przyszłość Polaków" rozlegają się brawa, a trzymający polskie flagi zaczynają nimi wymachiwać.
Z busa wysiadają najpierw radomszczańscy i powiatowi działacze PiS-u, na końcu wychodzi marszałek Sejmu Elżbieta Witek i serdecznie wita z koleżanką posłanką. Wójt całuje marszałek w dłoń, a zebrani zaczynają skandować: - Ela! Ela!
Elżbieta Witek staje przed mikrofonami i przez kilkanaście minut przemawia. Mówi o dokonaniach rządu, o współpracy z samorządami. Przypomina, że posłanka Milczanowska jeszcze jako prezydent Radomska przez dwie kadencje nie mogła dostać z Warszawy żadnych pieniędzy na inwestycje. A od kiedy rządzi PiS do powiatu radomszczańskiego trafiło już 1 miliard 400 mln zł.
I że posłanka swoją ciężką pracą zasłużyła na zaufanie i dlatego należy iść w niedzielę na wybory i okazać je jej po raz kolejny. - To najważniejsze wybory od 1989 roku - podkreślała marszałek.
W międzyczasie na miejsce dojeżdża poseł Antoni Macierewicz. Na niego też należy głosować. Bo to najlepszy minister obrony narodowej i WOT to jego dzieło.
Potem Witek wchodzi między ludzi i rozmawia z nimi, odbiera gratulacje.
Dziennikarze próbują pytać o aktualne wydarzenia, np. o dymisję, którą złożyło dwóch generałów Wojska Polskiego. Tego marszałek nie komentuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czymże zapracowała? Bełkotem na opozycję i opluwaniem jej. Dawaniem nieswojej kasy, załatwianiem zatrudnienia dla swoich? Dla PiSobolszewii na pewno zapracowała.
A czymże zapracowała? Bełkotem na opozycję i opluwaniem jej. Dawaniem nieswojej kasy, załatwianiem zatrudnienia dla swoich? Dla PiSobolszewii na pewno zapracowała.