Wiceminister Obrony Narodowej Marcin Ociepa przyjechał w niedzielę do Radomska, żeby namawiać mieszkańców do głosowania na wiceministra rolnictwa Krzysztofa Cieciórę. Obaj startują z list PiS i są członkami stowarzyszenia Od Nowa. Mówili o bezpieczeństwie Polski i zarządzaniu kryzysowym, zapytaliśmy ich więc o braki paliwa na stacjach.
Politycy spotkali się z dziennikarzami na konferencji prasowej na Pl. 3 Maja. Wiceminister Ociepa mówił, że w tych wyborach chodzi o coś więcej niż wybór posła, bo ich stawką jest bezpieczeństwo państwa.
- W obliczu agresji na Ukrainę, w obliczu tego, co się dzieje w basenie Morza Śródziemnego czy w Izraelu. Wszędzie tam mamy do czynienia w perturbacjami, które będą skutkować także na terytorium Rzeczpospolitej, czy to w postaci fal migracyjnych, czy zagrożenia terrorystycznego. - mówił Ociepa. - Dlatego trzeba wybrać odpowiedzialną władzę. Apeluję, byśmy nie tylko wzięli udział wyborach, ale zagłosowali na Zjednoczoną Prawicę, która jest jedynym gwarantem, że polska granica będzie strzeżona. Apeluję do państwa jako wiceminister obrony narodowej o głos na Krzysztofa Cieciórę.
- Te wybory są również o tym, czy to Polska będzie krajem, który decyzje o migracji na naszym ternie, czy te decyzje będą zapadać w Brukseli czy Berlinie - mówił wiceminister rolnictwa Krzysztof Ciecióra. Namawiał do udziału nie tylko w wyborach, ale też referendum.
Zapytaliśmy polityków, jak wspomniane przez nich bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe ma się do braków na rynku paliw, skoro w całej Europie nie brakuje paliwa, a w Polsce są stacje, na których go nie ma.
Marcin Ociepa: - Paliwa w Polsce nie brakuje. Jeżeli są przejściowe problemy na poszczególnych stacjach benzynowych, to są one spowodowane problemami z dystrybucją. A to skutek przetasowań na rynku paliwowym i spowodowane jest dostępem do rynku hurtowego i detalicznego. Problemy z dystrybucją charakteryzują się przejściowością. Tym, że w ciągu jednego czy dwóch dni to paliwo na stacjach się pojawia. Uruchomiliśmy dodatkowe środki transportowe, które pozwolą Orlenowi nadrabiać te zaległości. Dla mnie jako wiceministra MON jest bardzie ważne, żeby w społeczeństwie było przekonanie, że paliwo jest, że ono przejściowo może nie być w jednym czy drugim dniu na jednej czy drugiej stacji.
GAZETA: - Skąd się te przejściowe trudności biorą na rynku hurtowym, skoro paliwo jest dostępne w całej Europie? Czy one wynikają z zaniżenia ceny?
Ociepa: - To jest pytanie do Orlenu. To koncern, który ma jakiś ład korporacyjny i trudno w to wchodzić. Dla mnie jest bardzo ważne strategiczne bezpieczeństwo. Paliwo jest. Jeśli ktoś ma problemy z dystrybucją, to on powinien na te pytania odpowiadać. Proszę mi wybaczyć, ale ja się nie będę tłumaczyć z cen paliwa w Polsce, bo to jest nasza przewaga konkurencyjna i to paliwo jest tanie.
Krzysztof Ciecióra: - To jest analogiczna sytuacja jak rok temu z cukrem. Też wykreowano pewien rodzaj paniki, że cukru zabraknie i nagle wszyscy rzucili się go kupować. Średnia ilość paliwa sprzedawanego na stacji benzynowej Orlen w Polsce to 12 tysięcy litrów dziennie. Teraz sprzedaż wynosi około 40 tysięcy litrów. Kilkukrotnie wzrosło zainteresowanie. I naturalne jest to, że w niektórych miejscach mogą pojawić się niedobory.
Czy to sztucznie wykreowana sytuacja, czy zasada ekonomiczna, że sztuczne zaniżanie cen powoduje niedobór towaru?
Ciecióra: - Nie ma sytuacji, w której ceny są sztucznie zaniżane. Od kilku lat ceny paliwa są najniższe w Europie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze