Członek zarządu powiatu Waldemar Z. usłyszał w prokuraturze zarzuty złośliwego lub uporczywego naruszenia praw pracownika oraz nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności
Zarzuty z art. 231 i 218 KK dotyczą działalności Waldemara Z. jako kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej w Kodrębie. Grozi mu kara grzywny lub kara pozbawienia wolności. Według odpowiedzi prokurator rejonowej Doroty Bzowskiej postępowanie zostało przekształcone w fazę ad personam przeciwko Waldemarowi Z. (po postawieniu zarzutów nie można podawać nazwiska w mediach bez zgody podejrzanego/oskarżonego. Waldemar Z. na razie takiej zgody nie udzielił), nie chciał rozmawiać z Gazetą, przekazał tylko - „już raz powiedziałem, że nie mam przyjemności z wami rozmawiać i macie się ode mnie odczepić”.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Krytyka to powinna spaść na wybierających. Przecież Pan Z. nie przyszedł z nikąd. Ludzie znali, pracowali razem i wybrali. Przy następnych wyborach zrobią to samo.
Ludzie wybierają ale ktoś inny liczy głosy. Facet musiał nieźle podpaść komuś z solidaruchów i komuchów. Tu nie ma przypadków.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bolek, twoje myślenie: komuś nieźle podpadł i liczyli głosy na jego korzyść. :-)))
Tak w ogóle to powinno się prześwietlić ludzi że wspólnego bo przypuszczam że to nie koniec.
Słowo klucz, grozi do trzech lat, a znając realia nic mu nie grozi...
Krytyka to powinna spaść na wybierających. Przecież Pan Z. nie przyszedł z nikąd. Ludzie znali, pracowali razem i wybrali. Przy następnych wyborach zrobią to samo.
Ludzie wybierają ale ktoś inny liczy głosy. Facet musiał nieźle podpaść komuś z solidaruchów i komuchów. Tu nie ma przypadków.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.