Do niedawna prezes zarządu głównego Związku Byłych Żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Tego od Warszyca. A wcześniej: TW Żbik, TW Jastrząb, TW Korek, członek PZPR, absolwent Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym PZPR. Pułkownik Mieczysław Orzełek przestał być prezesem, kiedy w IPN odnaleziono jego teczkę. Dziś mówi Gazecie: - Kiedy zostawałem prezesem, nie opowiadałem swojego życiorysu. Nikt tego ode mnie nie żądał.
O czym jeszcze piszemy?
Drogo, coraz drożej. Tylko w tym roku: kwiecień - podwyżka opłat za ciepło; lipiec - koniec z dopłatami miasta do wody i ścieków, więc ceny w górę; 1 listopada - ciepło droższe o 9 proc. Na dniach: opłaty za odbiór śmieci segregowanych w górę o ponad 50 procent. A kto nie będzie segregował zapłaci 32 zł. Przed nami jeszcze podwyżka podatku od nieruchomości.

Konflikt w szkole. To problem nierozwiązywalny. Co ważniejsze: prawo niepełnosprawnego ucznia do nauki wśród rówieśników, czy bezpieczeństwo pozostałych? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć jedna z radomszczańskich szkół. Doszło tam do niebezpiecznej sytuacji: niepełnosprawny uczeń zaatakował szkolną pedagog.
Wciąż nie mogę przetrawić tego haraczu. Do naszej redakcji zgłaszają się kolejni informatorzy, opisujący proceder „haraczu za pracę” w placówkach sieci Akademia Myszki Miki. Według naszych ustaleń, sprawę badają organy ścigania. Kontrolę zarządził także marszałek Województwa Łódzkiego.
Czy to dobre miejsce na przejście? Przejście dla pieszych. Zwykła rzecz, a potrafi budzić wielkie kontrowersje. Bo ci, którzy z nich korzystają, często mówią: dlaczego jest akurat tutaj, jak potrzebne byłoby tam? Specjaliści od dróg odpowiadają: to wynika z przepisów i obserwacji. Przejście jest tam gdzie powinno być. Czytelnicy zwracają nam uwagę na dwa przypadki.
Specjalista do wiatru i wody. Wyuczony zawód pan Włodek ma dobry. Nawet przez dziesięć lat w nim pracował. A potem stwierdził, że dalej informatykiem nie chce być. Założył firmę i został konsultantem feng shui.
Pagórek Piłsudskiego. Istnieje w przestrzeni publicznej upamiętnienie twórcy niepodległej Polski i pierwszego honorowego obywatela miasta. Ta nietypowa forma pomnika już nawet służy radomszczanom. Na razie do zjeżdżania po nim na rowerze, co w sobotę widziałem osobiście.
Stresuje mnie fotografowanie ludzi. Moim zamysłem nie było zrobienie kontrowersyjnych zdjęć. To nie było tak, że zdecydowałem, że będę szokował. Tak widziałem i czułem ten temat. I takie zdjęcia zrobiłem. Przyznaję, zdarza się, że ludzie oglądający moje zdjęcia mówią: to chyba jednak jest za mocne. Odpowiadam: może. I dalej robię swoje – Gazeta rozmawia z Pawłe Masinem.
Sport i specjalna komlumna TYLKO RKS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A propos nagłówka "Konflikt w szkole", treść zajafki sugeruje, że niepełnosprawność tego ucznia była intelektualna. Edukacja uczniów z tzw. specjalnymi potrzebami jest niestety problematyczna. Nie powinno być większych problemów, gdy uczeń co najmniej w normie intelektualnej: - jest niepełnosprawny fizycznie (ruchowo, problemy ze wzrokiem, problemy ze słuchem) - ma łagodne stadia jakichś fobii (mój nauczyciel od przyrody z podstawówki przyznał, że ma klaustrofobię - czyli to nie uniemożliwiło mu skończenia studiów) - ma Zespół Aspergera (najłagodniejsze spektrum autyzmu), czyli m.in. jest tylko trochę bardziej introwertyczny od tzw. osoby neurotypowej, ale ma bardzo wysokie IQ, więc powinno w miarę rozumieć zasady życia społecznego Ale część pozostałych niepełnosprawności/zaburzeń jest taka, jak w rzeczonej zajafce. I może być jeszcze bardziej problematycznie, gdy taki uczeń zachowa się w taki sposób wobec ucznia z innymi tzw. specjalnymi potrzebami, np. zabierze okulary koledze/koleżance z wadą wzroku i rzuci je gdzieś, przez co je zniszczy.
A propos nagłówka "Konflikt w szkole", treść zajafki sugeruje, że niepełnosprawność tego ucznia była intelektualna. Edukacja uczniów z tzw. specjalnymi potrzebami jest niestety problematyczna. Nie powinno być większych problemów, gdy uczeń co najmniej w normie intelektualnej: - jest niepełnosprawny fizycznie (ruchowo, problemy ze wzrokiem, problemy ze słuchem) - ma łagodne stadia jakichś fobii (mój nauczyciel od przyrody z podstawówki przyznał, że ma klaustrofobię - czyli to nie uniemożliwiło mu skończenia studiów) - ma Zespół Aspergera (najłagodniejsze spektrum autyzmu), czyli m.in. jest tylko trochę bardziej introwertyczny od tzw. osoby neurotypowej, ale ma bardzo wysokie IQ, więc powinno w miarę rozumieć zasady życia społecznego Ale część pozostałych niepełnosprawności/zaburzeń jest taka, jak w rzeczonej zajafce. I może być jeszcze bardziej problematycznie, gdy taki uczeń zachowa się w taki sposób wobec ucznia z innymi tzw. specjalnymi potrzebami, np. zabierze okulary koledze/koleżance z wadą wzroku i rzuci je gdzieś, przez co je zniszczy.