Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 36-letni kierujący pojazdem marki Volvo, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w betonowy przepust, a następnie samochód wpadł do rzeki.
W czwartek 23 kwietnia po godzinie 18 w miejscowości Szczepocice Rządowe w gminie Radomsko doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Samochód osobowy wpadł do rzeki Warty. Na szczęście 36-letni mężczyzna samodzielnie wydostał się z pojazdu przez szybę dachową i nie odniósł obrażeń. Nie wymagał pomocy medycznej. Na miejscu pracowali policjanci oraz strażacy, którzy wydobyli pojazd z rzeki. Kierujący był trzeźwy.
Hybrydowe Volvo było zatopione po dach. Przepłynęło z prądem rzeki kilkadziesiąt metrów. Na miejsce przyjechało pięć zastępów straży pożarnej. Strażacy weszli do rzeki, zamocowali liny i za pomocą wysięgnika wciągnęli samochód la lawetę.
- Auto zostało zabezpieczone przez strażaków według procedur, którymi dysponujemy na okoliczność zdarzeń z elektrykami i hybrydami - mówi Gazecie oficer prasowy radomszczańskiej komendy powiatowej straży pożarnej kapitan Marek Jeziorski. - Po wyciągnięciu auta z wody okazało się jeszcze, że auto instalację posiada LPG. Nie nastąpiło uszkodzenie akumulatora i nie stwierdziliśmy wycieków z pojazdu - dodaje. - Pojazd był wyciągany bezpośrednio przez pomoc drogową. Na tym działania zakończyliśmy, trwały trzy godziny
Policjanci wykonali niezbędne czynności, w tym oględziny miejsca zdarzenia. Okoliczności tego zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane.
[cod:2343767]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze