- Ludzie mówią, że nigdy wcześniej nie widzieli tyle policji. Co chwilę słychać syreny - mówi Gazecie Jadwiga Hereta, dziennikarka Tygodnika Zamojskiego.
To właśnie w trzech gminach przygranicznych powiatu zamojskiego służby szukają dronów, które w nocy naruszyły polską przestrzeń wojskową.
Kiedy rozmawiamy na chwilę milknie, nasłuchuje i wyjaśnia, że właśnie gdzieś blisko redakcji przejechała kolejna kolumna samochodów na sygnałach. I że od rana odbiera wiadomości od czytelników, że w nocy słyszeli głośne huki. Budzili się i zastanawiali się co to.
Wszyscy cały czas śledzą komunikaty służb. Wiedzą już, że poderwano nie tylko F-16, to dzieje się tu co jakiś czas. I choć nie można się do tego przyzwyczaić, to jednak trochę uczy się z tym żyć.
Tym razem było o wiele głośniej, bo w powietrze wzbiły się też holenderskie F-35. Wymieniają się też informacjami między sobą.
- Obok nas jest szkoła, słychać dzieci, które raczej nie zwracają uwagi na to co się dzieje, zajmują się sobą. Ludzie jak zawsze poszli do pracy. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Oprócz tego, że dzisiaj nie mówi się o niczym innym niż drony - mówi Jadwiga Hereta. Dodaje, że za kilka dni miała wyjechać do Lwowa, ale jej ukraińscy znajomi jej to odradzili.
- Pokazali mi siatkę lotów dronów. Jest gęsta jak pajęczyna. O ile kiedyś drony latały nad wschodnią Ukrainą, tak teraz jest ich równie dużo i na zachodzie, czyli blisko polskiej granicy.
Na koniec mówi, że prezydent Zamościa Rafał Zwolak przed kilkudziesięcioma minutami opublikował na swoim Facebooku komunikat, w którym uspokaja mieszkańców i prosi o zachowanie spokoju.
„Sytuacja, z jaką mamy do czynienia, może wywołać niepokój, jednak pragnę podkreślić, że bezpieczeństwo mieszkańców Zamościa pozostaje pod pełną kontrolą wszystkich służb. Polskie Siły Zbrojne, we współpracy z sojusznikami, zareagowały skutecznie i odpowiedzialnie. Wojsko zestrzeliło część dronów które naruszyły nasza przestrzeń powietrzną. Przypominam, że w Zamościu mamy 18 pułk przeciwlotniczy. Na terenie naszego miasta nie występuje obecnie żadne bezpośrednie zagrożenie. Wszystkie instytucje działają normalnie, a codzienne funkcjonowanie miasta przebiega bez zakłóceń. Apeluję jednocześnie o zachowanie spokoju i rozwagi oraz o korzystanie wyłącznie z oficjalnych komunikatów - zarówno rządowych, jak i miejskich. Niepotwierdzone informacje, szczególnie te rozpowszechniane w mediach społecznościowych, mogą wywoływać niepotrzebne obawy. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną postawę i solidarność. Razem dbamy o to, aby Zamość pozostawał miastem bezpiecznym i stabilnym, nawet w chwilach prowokacji i próby.”
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze