Reklama

To nie pożar na rondzie przy Stodole, tylko smog, który sięgał aż do Biedronki

Pan Jacek te zdjęcia zrobił w piątek 19 lutego kilkanaście minut po 11. Gęsty dym zasnuł tę część miasta, jak mówi radomszczanin, w pewnym momencie ta smogowa mgła zasnuła rondo i sięgała aż do supermarketu przy Przedborskiej.

- A ludzie, którzy tamtędy przechodzili, dusili się i kasłali - opowiada. - I mimo tego, że czuli to we własnych gardłach i płucach, nie brakowało takich, którzy rzucali sarkastyczne uwagi, pytali gdzie jest ten radomszczański smog, chyba tylko w Gazecie, i mieli na myśli Radomszczańską, która o smogu i zatrutym powietrzu informuje od dawna.

Tak wyglądała okolica ronda kilkanaście minut po 11

Naszego Czytelnika bardzo dziwi, że można poczuć smog i twierdzić, że nie istnieje.

- Jakiego dowodu jeszcze tacy ludzie potrzebują? Jeśli nie przekonuje ich to co widzą i wdychają, czują na języku, to trudno będzie walczyć o czyste i zdrowie powietrze w tym mieście - dodaje.

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości