Pan Andrzej mieszkający w Radomsku przy ulicy 11 Listopada nie może ścierpieć, że najazd znajdujący się na jego ulicy, przy garażach, jest obecnie likwidowany. Stał w tym miejscu odkąd pan Andrzej pamięta. Sam wielokrotnie z niego korzystał.
- Wjechałem, sprawdziłem, czy wszystkie elementy są dokręcone, czy wszystko jest z autem w porządku. Czasem czyściłem i zabezpieczałem tam podwozie. Jestem byłym mechanikiem samochodowym - mówi mieszkaniec osiedla.
Zgłaszał sprzeciw wobec braku remontów konstrukcji jeszcze poprzedniemu prezesowi spółdzielni Fameg. Jednak teraz pojawili się robotnicy, którzy zabrali się za usuwanie metalowej konstrukcji.
- To była tak solidna konstrukcja. W Radomsku żaden warsztat nie ma takiego mocnego najazdu. Na tej zwyżce były podesty drewniane dla osoby, która wjechała autem na najazd. Drewno spróchniało i przez to likwidują całą zwyżkę. Choć może jechać na nią nawet pięciotonowy samochód i nic się nie stanie. A burzenie będzie kosztowało więcej niż wymiana tych desek - mówi pan Andrzej.
Mężczyzna miał dowiedzieć się od poprzedniego prezesa, że w tym miejscu powstaną trzy miejsca parkingowe.
Obecnie wiadomo już, że najazd odchodzi w zapomnienie.

- Od roku czasu najazd jest nieczynny. On jest w rozsypce. Cały się kruszy. Grozi zawaleniem. Metalowa konstrukcja wypełniona jest betonem. I ten beton od spodu się kruszy. Tam ludzie próbują wjeżdżać. Dlatego myśmy to zabezpieczyli, upominamy, że jak coś się stanie z samochodem, to żeby nie było, że to jest wina spółdzielni. I rozbieramy to na pewno. Poza tym dla nas jest to uciążliwe, bo przyjeżdżają tam ludzie z całego miasta i robią nam bałagan. Spuszczają olej na podłoże. Później my to musimy usuwać. Nie sprzątaja po sobie. Były skargi mieszkańców, że przyjeżdżają tam w nocy samochodami. Większość takich najazdów w Radomsku została zlikwidowana. Był przy ulicy Kościuszki, przy ulicy Tysiąclecia i zostały zlikwidowane. A były metalowe - mówi prezes spółdzielni Fameg.
Prezes dodaje, że otrzymywał w tej sprawie pisma mieszkańców i zdania są podzielone: jedni są za utrzymaniem, inni uważają najazd za niebezpieczny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze