Są domy, w których nasza pomoc to tylko kropla, potrzeba znacznie więcej. Na to jednak nie mamy już wpływu i nie możemy takiej presji na siebie nakładać. - Gazeta rozmawia z Mirosławem Molińskim, koordynatorem Szlachetnej Paczki w Radomsku
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Szlachetna Paczka to akcja, bez której wielu nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia. Mimo pewnych zawirowań wciąż jest bardzo dobrze odbierana.
MIROSŁAW MOLIŃSKI: - Dokładnie. Sam uczestniczę w niej od 13 lat.
Kawał czasu. Jak trafiłeś do Szlachetnej Paczki?
- Kiedy dowiedziałem się, że jest taka akcja, po prostu się włączyłem. Wiem jak to zabrzmi, ale po prostu lubię pomagać. Najpierw byłem wolontariuszem, potem liderem, potem znów wolontariuszem i teraz znów, jako lider, koordynuję akcję w Radomsku. W sobotę 30 września mieliśmy szkolenie dla wolontarius......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze