Weekend mieliśmy zimowy, ze sporymi opadami śniegu. A to ma swoje skutki.
Śnieg zalega nie tylko na jezdniach i chodnikach, ale również na dachach. Drogi i tzw. ciągi dla pieszych zostały odśnieżone, ale to, co zalega na budynkach może stamtąd zacząć zjeżdżać i spadać.
Dlaczego? Ponieważ ten spodziewany, w końcu mamy zimę, atak śnieżnej aury, jest krótkotrwały. Synoptycy prognozują odwilż już w środę, a pod koniec tygodnia ma być znów kilka stopni na plusie.
To oznacza, że śnieżne nawisy na dachach mogą być groźne. Żeby tego uniknąć radomszczańscy strażacy kierują ruchem w okolicy Muzeum Regionalnego i ręcznie, z kosza drabiny, usuwają śnieg w kontrolowany sposób.
Przypominamy, że strażacy nie świadczą takich usług, zajmują się tylko budynkami użyteczności publicznej. Jeśli ktoś takiej usługi potrzebuje, powinien poszukać odpowiedniej firmy.
Jak mówi kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku, strażacy nie przyjeżdżają na każde prywatne wezwanie. Za odśnieżanie dachu odpowiada zarządca nieruchomości. Strażacy interweniują tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze