Reklama

Strażacy gasili pożar cztery godziny w nocy, potem musieli pojechać tam jeszcze raz. Mieszkańcy pytają - podpalacz wrócił?

W nocy z niedzieli 15 na poniedziałek 16 czerwca strażacy zostali wezwani do pożaru w miejscowości Mała Wieś w gminie Żytno. Ktoś podpalił budynek nieczynnej szkoły, ogień przeniósł się na drewniany dom na sąsiedniej działce. Po południu musieli tam pojechać jeszcze raz.

Mieszkańcy zastanawiają się, czy wrócił podpalacz. Kilka miesięcy temu ktoś spowodował kilka pożarów zabudowań w różnych miejscach. We wszystkich przypadkach strażacy stwierdzali, że to były umyślne podpalenia. Policjantom nie udało się jednak ustalić sprawcy czy sprawców.
Nocny pożar to także podpalenie. Mieszkańcy obawiają się, że będzie ich więcej.
Ten ostatni pożar gasiło sześć jednostek. 
W drewnianym domu mieszka 69-latek, który w tym czasie spał. Na szczęście obudził go sąsiad i mężczyzna bezpiecznie opuścił dom. udało mu się bezpiecznie wyjść, nic mu się nie stało. Straty nim spowodowane oszacowano na około 50 tys. zł.
A o godzinie 17.41 strażak ochotnik z OSP w Małej Wsi zauważył, że z pogorzeliska wciąż wydobywa się dym. Trzeba było jechać dogaszać. Dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zadysponował na miejsce druhów z Małej Wsi i z OSP Żytno.
Akcję zakończyli o 19.27.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/06/2025 21:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości