Reklama

Spólnicka do radnych o in vitro: „Decydujecie o sprawie najważniejszej. Nie o chodnikach, ale nowym życiu”

Rada miasta dziś decyduje o programie dofinansowania in vitro. Dyskusja rozpoczęła się od wystąpienia Magdaleny Spólnickiej, jednej z inicjatorek pomysłu.

Oto jego treść.
"Mogłabym Państwu opowiadać o liczbach. Ile par skorzystało z zamkniętego już rządowego programu dofinansowani in vitro, ile dzięki niemu urodziło się dzieci. O tym, jaka jest skuteczność tej metody i jak wiele Polek i Polaków popiera metodę in vitro. Ale nie będę o tym mówiła.

Wszyscy jesteście rodzicami. Niektórzy z was zostaną nimi za chwilę. Oderwijcie się na chwilę od polityki, światopoglądu, danych statystycznych i liczb.
Pomyślcie o swoich dzieciach.  Przypomnijcie sobie, jakie emocje towarzyszyły ich narodzinom. Jak dyskutowaliście, czy dacie dziecku na imię Marysia, Julia, czy ładniejsze imię to Antoś czy Marcel. Przypomnijcie sobie to szczęście, gdy po raz pierwszy usłyszeliście słowo mama i tata. Wasz uśmiech, gdy dziecku udało się zrobić pierwszy krok. Przypomnijcie sobie ich pierwszy dzień w szkole, dumę z pierwszej i każdej następnej szóstki, każdej strzelonej bramki i piosenki zaśpiewanej na Dzień Mamy. Przypomnijcie sobie czytane do poduszki książki i setki razy zadawane pytanie: a dlaczego?

Reklama

Takimi wspomnieniami i emocjami wypełnione jest wasze całe życie.

Wiem, że jesteście zgodni, iż to właśnie Kuba, Ania, Marysia czy Piotruś nadają sens waszemu życiu. Nawet przez chwilę nie przyszło wam do głosy, że mogłoby być inaczej. Jestem pewna, że każdy z was na pytanie: Co jest najważniejsze w życiu, odpowie: Rodzina.

Dzisiaj mamy rozmawiać radomszczankach i radomszczanach, którzy walczą o to, by zostać mamą i tatą. Prawdziwych ludziach, z krwi i kości, z emocjami i nadziejami. Oni też marzą o życiu, które dla was jest czymś oczywistym. Dzieciach i rodzinie. To często nasi sąsiedzi, znajomi z pracy, członkowie rodziny, przyjaciele. Czasem mówią o nadziejach głośno, czasem milczą, tocząc swoją wyczerpującą walkę w ciszy. Z determinacją, którą trudno sobie wyobrazić. Pragnienie zostania rodzicem jest dla nich silniejsze od bólu, łez, cierpienia i bezsilności.

Reklama

Czasem jedyną nadzieją jest procedura pozaustrojowego zapłodnienia metodą in vitro. Niestety, dla wielu radomszczan poza zasięgiem. Z prozaicznego powodu. Jest dla nich za droga. Dzisiaj to wy - panie i panowie radni, wybrani przez mieszkańców - będziecie tutaj decydować i sprawie najważniejszej. Nie o chodnikach, drogach, oświetleniu, ale o życiu. Nowym życiu. Od was zależy czy się pojawiło.

Dwa tygodnie zbierania podpisów na ulicach Radomsko to był czas ważnych rozmów, dzielenia się emocjami, słuchania bardzo osobistych historii. Czasem zakończonych szczęśliwie - a czasem - także z powodu braku pieniędzy - nie. Jesteśmy tu dzisiaj po to, żeby w imieniu tych mieszkańców - tych, którzy złożyli 1700 podpisów i tych, którzy popierają współfinansowanie in vitro z budżetu miasta - poprosić was - odłóżcie spory polityczne i dajcie „zielone światło” tej inicjatywie.

Reklama

Szczęście nowych rodziców jest ważniejsze niż wszystko inne, o czym do tej pory na tej sali decydowaliście. Tutaj, dzisiaj, jest wasz najważniejszych sprawdzian. Sprawdzian z odwagi, zrozumienia i empatii

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości