Chciałby zarabiać chociaż trzy i pół tysiąca. Uczciwe wynagrodzenie za ciężką pracę. Ale znając życie, to zamiast podwyżki można spodziewać się obniżki
Kamil Mokrzyński, gazeta@radomszczanska.pl
Mądra prawda uczy, że życie to nie film. Warto jednak na chwilę zbłądzić i sięgnąć do kultowego obrazu „Dzień świra” Marka Koterskiego. W scenie, w której główny bohater dostaje wypłatę za lata sumiennej pracy, padają znamienne słowa: „Wypłata, jakby ktoś dał mi w mordę”.
Jak pracuje się i zarabia w Radomsku? Jaka praca jest najgorsza? Pytamy radomszczan: kobiety i mężczyzn, młodszych i starszych, pracowników fizycznych i umysłowych. Większość zarabia najniższą stawkę. Każdemu z rozmówców zadaliśmy cztery identyczne pytania.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze