Na pewno zdarzyło się Wam kiedyś wyjeżdżać z ulicy Ciepłej w Brzeźnicką. O ile w prawo nie jest tak źle, tak wyjazd w lewo to prawdziwa udręka.
Zwłaszcza w godzinach szczytu, kiedy Brzeźnicka zakorkowana. Wtedy trzeba liczyć na dobrą wolę innych, którzy zauważą, że czekamy i pozwolą nam wjechać. Albo zaryzykować, kiedy zrobi się większa luka. Tylko, że czasem kończy się to kolizją.
A może by tak sygnalizacja świetlna? Takie rozwiązanie sprawdziło się już na skrzyżowaniu Kraszewskiego z Narutowicza. Ta pierwsza to droga miejska, ta druga krajowa. Urzędowi miasta i łódzkiemu oddziałowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad udało się porozumieć i dzięki temu w lewo w Narutowicza kierowcy skręcają dziś w cywilizowany sposób.
Urząd zapowiada, że w przyszłym roku będzie chciał mieć gotową dokumentację projektową takiej sygnalizacji na skrzyżowaniu Ciepłej i Brzeźnickiej. Wstępne koncepcje przedstawione przez miasto GDDKiA zostały odrzucone, ale, jak zapewnia prezydent Jarosław Ferenc, trwają rozmowy. Projekt będzie kosztował 70 tys. zł, trudno powiedzieć, kiedy zostanie zrealizowany.
Zmian, na razie na papierze, bo takie są plany na 2023, mogą się spodziewać mieszkańcy ulic Batorego i Sienkiewicza. W budżecie na przyszły rok się pieniądze na wykonanie dokumentacji na przebudowę tych dwóch ulic. W niektórych miejscach Sienkiewicza jest zbyt wąska, żeby powstały tam chodniki, a są takie plany, więc miasto skorzysta ze specustawy, żeby pozyskać teren. Na fragmencie, niestety nie na całości, ma też powstać ścieżka rowerowa. I kilkanaście miejsc parkingowych w okolicy skrzyżowania Batorego z Różaną.
W przyszłym roku, jeśli chodzi o inwestycje, miasto znów stawia na drogi. jedną z najważniejszych będzie przebudowa Reymonta od skrzyżowania z Żeromskiego do mostka kolejowego, a na skrzyżowaniu z Warszyca ma powstać rondo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tu światła wygenerują jeszcze większe korki na Brzeźnickiej niż są obecnie w godzinach szczytu. Nie ma tu niestety dobrego rozwiązania. Jedynie obwodnica południowa by mogła odciążyć Brzeźnicką ale to za 20 lat może. Można postaeić na Ciepłej znaki o zalecanym objeździe w godzinach szczytu na Batorego na przykład.
Ludzie nie mają rozeznania w terenie, jak ktoś z południa, to może sobie bocznymi dojechać, Ciepła, Batorego. W sumie przydała by się droga analogiczna do Brzeźnickiej. Ale czy na to stan urbanistyczny pozwala? można by od wiaduktu pociągnąć na zachód nową nitkę, to duże koszty, taka druga estakada, to majątek.
Rondo by bardzo pomogło tylko musieliby wykupić kawałek ogrodów działkowych i parku uliczki. W chwili obecnej bardzo ciężko wyjechać z ul Ciepłej w lewo. Dodatkowym utrudnieniem są ciężarówki lub autobusy parkowane na ul Brzeźnickiej które zasłaniają widok na nadjeżdżające samochody. Ogólnie jest niebezpiecznie w tym miejscu.
Tu światła wygenerują jeszcze większe korki na Brzeźnickiej niż są obecnie w godzinach szczytu. Nie ma tu niestety dobrego rozwiązania. Jedynie obwodnica południowa by mogła odciążyć Brzeźnicką ale to za 20 lat może. Można postaeić na Ciepłej znaki o zalecanym objeździe w godzinach szczytu na Batorego na przykład.
Ludzie nie mają rozeznania w terenie, jak ktoś z południa, to może sobie bocznymi dojechać, Ciepła, Batorego. W sumie przydała by się droga analogiczna do Brzeźnickiej. Ale czy na to stan urbanistyczny pozwala? można by od wiaduktu pociągnąć na zachód nową nitkę, to duże koszty, taka druga estakada, to majątek.
Rondo by bardzo pomogło tylko musieliby wykupić kawałek ogrodów działkowych i parku uliczki. W chwili obecnej bardzo ciężko wyjechać z ul Ciepłej w lewo. Dodatkowym utrudnieniem są ciężarówki lub autobusy parkowane na ul Brzeźnickiej które zasłaniają widok na nadjeżdżające samochody. Ogólnie jest niebezpiecznie w tym miejscu.