KS Kutno do Radomska przyjechało bez swoich napastników: Łukasza Dynela, Mateusz Brozia i Adriana Marciocha. Brak rasowych strzelców aż nadto był widoczny w poczynaniach gości, w pierwszej połowie rzadko kiedy drużyna wchodziła na połowę RKS-u, a i utrzymać się przy piłce było niezwykle ciężko. RKS w pierwszej części gry stworzył sobie kilka ciekawych sytuacji bramkow......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze