- Tam chyba deszczówka płynie jakimś kanałem albo rurą i coś musi być nie tak, skoro ta kostka tak wyraźnie, że tak to nazwę, wstała - słyszymy od radomszczanina, który przyjrzał się wyremontowanemu fragmentowi Reymonta.
Nasz czytelnik spacerował ostatnio wyłożonym granitową kostką fragmentem od skrzyżowania z Narutowicza do skrzyżowania z Żeromskiego. I to właśnie tam zauważył usterkę, o której postanowił nas poinformować.
- To wygląda jak garb, jakby coś od spodu wypchnęło kostkę - opowiada. - Może woda, bo to jest dokładnie w miejscu, w którym jest rynna, a pod nią kratka ściekowa. Wygląda to tak, jakby ta woda płynęła potem do kanalizacji deszczowej, ale coś chyba poszło nie tak.
Idziemy na miejsce i szybko znajdujemy opisany przez czytelnika garb. Można się o niego nawet potknąć, jeśliby się nie patrzyło pod nogi.
Pytamy o uszkodzenie w urzędzie miasta.
- Jeśli chodzi o kostkę, to wykonawca w sierpniu będzie wykonywał naprawy gwarancyjne i to też ma w swoim zakresie - zapewnia Karolina Turowska z wydziały promocji i informacji. - Rozbierze i zdiagnozuje problem - podkreśla.
I dodaje, że urząd o naprawach będzie informował, bo pojawią się utrudnienia w ruchu.
Inny czytelnik niedawno informował nas o uszkodzonych elewacjach w kilku kamienicach, które, jego zdaniem, wynikają z tego, że położono kostkę, a ta wypchnęła płyty. Te albo się odkleiły od ściany, albo popękały.
Remont fragmentu Reymonta kosztował 6 i pół mln zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nawierzchnia jezdni wygląda już bardzo źle i żadne naprawy gwarancyjne nie pomogą. Błędem jest używanie kostki granitowej tam, gdzie poprowadzony jest ruch samochodowy i do tego jeżdżą tam autobusy. Przykładów tego debilizmu jest w Polsce wiele i Radomsko nie jest wyjątkiem. Najbardziej rażący przykład zastosowania kostki granitowej w niewłaściwym miejscu to krakowski Rynek Główny - nawierzchnia jest już całkowicie zdewastowana przez ruch samochodów dostawczych. Zresztą Krakowskie Przedmieście w Warszawie jest podobnie zdewastowane przez autobusy. Kostka granitowa nie ma szans i na Reymonta w Radomsku też tak będzie. Należałoby jak najszybciej usunąć z tego odcinka ruch autobusów, a ruch samochodów drastycznie ograniczyć. W innym wypadku kostkę lepiej zastąpić betonem (solidnym!) albo asfaltem (też porządnie wykonanym). To powiedziawszy, muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony przebudową odcinka Piłsudskiego koło parku świętojańskiego i Żeromskiego. Piłsudskiego jest naprawdę super, a Żeromskiego z drobnymi wadami całkiem nieźle zrobiona. Widać spójną koncepcję i nawierzchnia jest dostosowana do potrzeb wynikających z jej użytkowania. Teraz tylko trzymać kciuki, aby to wszystko nie zarosło trawą, jak to ma miejsce na świeżo wyremontowanych drogach powiatowych w mieście - ale to już historia na inny komentarz.
Tak,najlepiej oszklić wszystko pozamykać i niech ludzie nie używają bo przecież jak się używa to się zużywa .Człowieku stuknij się w głowę . Trzeba tak robić i mądrze wydawać publiczne pieniądze aby społeczeństwo mogło z tego korzystać .Wystarczy zastosować odpowiednie materiały w miejscach przeznaczonych pod ruch kołowy .Ktoś planował tą inwestycję ,wziął za to konkretne pieniądze , To nie wina mieszkańców ,że władze miasta zatrudniają partaczy a wszyscy za to płacimy.
Brawo Stefek, tylko, że nasi urzędnicy tak daleko nie jeżdżą i nie widzą. Nawet do Częstochowy nie jeżdżą, tam aleje też między dworcem, a rondem podobnie wyglądają, kostki krzywe i wypaczone. I się na błędach innych nie uczą, tyko niestety na swoich. Zielone ściany też nas będą sporo kosztowały za utrzymanie, a komu ten mural przeszkadzał...? Ale był za tani, bezobsługowy. A można było takich więcej podobnych zrobić, zaraz miasto by zmieniło oblicze. No ale tylko ten co nic nie robi błędów nie popełnia....
Do konkursu, razem z zielonymi ścianami zgłosić, pod hasłem: NAJDROŻSZE PROJEKTY NIEZWYKŁEJ NIE TRWAŁOŚCI realizowane przez doktora od miasta i jego drużynę.???? Jak zapłacą to wygrają.????
Nawierzchnia jezdni wygląda już bardzo źle i żadne naprawy gwarancyjne nie pomogą. Błędem jest używanie kostki granitowej tam, gdzie poprowadzony jest ruch samochodowy i do tego jeżdżą tam autobusy. Przykładów tego debilizmu jest w Polsce wiele i Radomsko nie jest wyjątkiem. Najbardziej rażący przykład zastosowania kostki granitowej w niewłaściwym miejscu to krakowski Rynek Główny - nawierzchnia jest już całkowicie zdewastowana przez ruch samochodów dostawczych. Zresztą Krakowskie Przedmieście w Warszawie jest podobnie zdewastowane przez autobusy. Kostka granitowa nie ma szans i na Reymonta w Radomsku też tak będzie. Należałoby jak najszybciej usunąć z tego odcinka ruch autobusów, a ruch samochodów drastycznie ograniczyć. W innym wypadku kostkę lepiej zastąpić betonem (solidnym!) albo asfaltem (też porządnie wykonanym). To powiedziawszy, muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony przebudową odcinka Piłsudskiego koło parku świętojańskiego i Żeromskiego. Piłsudskiego jest naprawdę super, a Żeromskiego z drobnymi wadami całkiem nieźle zrobiona. Widać spójną koncepcję i nawierzchnia jest dostosowana do potrzeb wynikających z jej użytkowania. Teraz tylko trzymać kciuki, aby to wszystko nie zarosło trawą, jak to ma miejsce na świeżo wyremontowanych drogach powiatowych w mieście - ale to już historia na inny komentarz.
Tak,najlepiej oszklić wszystko pozamykać i niech ludzie nie używają bo przecież jak się używa to się zużywa .Człowieku stuknij się w głowę . Trzeba tak robić i mądrze wydawać publiczne pieniądze aby społeczeństwo mogło z tego korzystać .Wystarczy zastosować odpowiednie materiały w miejscach przeznaczonych pod ruch kołowy .Ktoś planował tą inwestycję ,wziął za to konkretne pieniądze , To nie wina mieszkańców ,że władze miasta zatrudniają partaczy a wszyscy za to płacimy.
Brawo Stefek, tylko, że nasi urzędnicy tak daleko nie jeżdżą i nie widzą. Nawet do Częstochowy nie jeżdżą, tam aleje też między dworcem, a rondem podobnie wyglądają, kostki krzywe i wypaczone. I się na błędach innych nie uczą, tyko niestety na swoich. Zielone ściany też nas będą sporo kosztowały za utrzymanie, a komu ten mural przeszkadzał...? Ale był za tani, bezobsługowy. A można było takich więcej podobnych zrobić, zaraz miasto by zmieniło oblicze. No ale tylko ten co nic nie robi błędów nie popełnia....