Jeden z banków przeprowadził badanie: na co rodzice przeznaczą pieniądze z 500+. My pytamy o to samo radomszczan. Wnioski? Wielu chce te pieniądze zaoszczędzić. Na przyszłość. Dzieci oczywiście

Od 1 lipca świadczenie socjalne 500+ należy się na każde, także pierwsze albo jedyne dziecko w rodzinie, bez względu na wysokość dochodów. Wnioski do radomszczańskiego MOPS-u wpływają na bieżąco. Na razie elektronicznie, od 1 sierpnia będzie można je składać tradycyjnie, w formie papierowej.
Bankowi, który przeprowadził badanie, wyszło, że ponad 42 procent rodziców chce przeznaczyć pieniądze z programu 500+ na zajęcia pozalekcyjne dla dziecka i naukę języków obcych. Kolejne 20 procent odpowiedziało, że pieniądze z programu przeznaczy na bieżące potrzeby całej rodziny.
Takie najczęstsze odpowiedni padały w każdej badanej grupie wiekowej, nie miał też znaczenia status majątkowy rodziny.
Ponad 22 procent pytanych zamierza za 500+ pojechać całą rodziną na wakacje, prawie 18 procent wyda te pieniądze na szkolne wycieczki i zielone szkoły, 15 procent na zajęcia sportowe dziecka, a 13 procent na ubrani. Tylko 4 procent badanych wyda 500+ na rozrywkę.
My o 500+ zapytaliśmy radomszczan. I wśród udzielonych nam odpowiedzi pojawiła się jedna, której nie było w wynikach badania banku. Wielu rodziców chce 500+ odkładać na później.
- Zamierzam wpłacać na subkonto i całość kwoty przeznaczyć na edukację syna w przyszłości - pisze jedna z matek. - Zwłaszcza, że nauka i pobyt dziecka poza miejscem zamieszkania, to spory wydatek. To dla mnie dodatkowy dochód przeznaczony dla dziecka i tak też zamierzam go potraktować.
Inna matka uważa, że to zły pomysł, bo inflacja jest na tyle duża, że po kilku latach z 500+ zostanie na koncie 100+. Mówi o podwyżkach, których doświadczyliśmy po wprowadzeniu programu.
- Odkładam 500+ przelewem na konto syna - mówi krótko mama kilkulatka.
- Moje dysponowanie 500+ skończyło się w momencie złożenia wniosku - mówi z przymrużeniem oka inna radomszczanka. - Pieniądze z automatu są przekierowane na konto Justyny. I to na tyle mojej radości z kasy...
Są też plany bardziej tradycyjne. Na książki dla dzieci. Przedszkole, także to prywatne, zajęcia dodatkowe.
- Może na książki i przybory szkolne mi starczy - słyszymy od kogoś innego.
- Ja zapłacę podatki, bo dzięki 500+ muszę robić nie tylko na swoją rodzinę, ale i rodziny tych którym pracować się nie opłaca - pisze inna osoba. - Gdyby zmniejszyć podatek o 500+, to pieniądze zostałyby w kieszeni podatnika, a tak są w kieszeni niekoniecznie tego komu się należą - dodaje na koniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze