To była bardzo burzliwa i emocjonalna sesja rady miasta. Stracił na niej Jarosław Ferenc. Jego pensja została wtedy mocno obcięta.
To był koniec maja 2024 roku. Miejscy radni ustalili, że prezydent będzie zarabiał w sumie 18.091 zł miesięcznie brutto. Od jesieni 2021 zarabiał 20.636 zł. - Będę to traktował jako konfrontację rady miasta z władzą wykonawczą - stwierdził wtedy Jarosław Ferenc.
Ostatnią podwyżkę - o prawie 80 procent - prezydent dostał jesienią 2021 roku, gdy Sejm zmienił maksymalne stawki, podnosząc je do prawie 20.600 zł. Taką decyzję zawsze podejmują radni. Wniosek o obcięciu pensji przegłosowali radni Koalicji Obywatelskiej, dziesięcioro podniosło ręce za. Przeciw było ośmioro radnych, jeden się wstrzymał.
Od tamtej sesji składowe pensji prezydenta są następujące: wynagrodzenie zasadnicze 9400 zł (było 10.770 zł), dodatek funkcyjny 3070 zł (było 3450 zł), dodatek specjalny 3741 zł (było 4266 zł), dodatek stażowy 1880 zł.
Pensje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast mają zostać podniesione. Żeby nie zarabiali mniej niż niektórzy ich podwładni. Przy podwyżkach z dla pracowników samorządowych z 2021 roku pominięto właśnie wójtów, burmistrzów i prezydentów. Co ostatni mają teraz dostać 5 procent więcej. Regulacja została wprowadzona rozporządzeniem. I weszła w życie 1 lipca, czyli podwyżki będą z wyrównaniem. Takie rozwiązania chciał m.in. Związek Miast Polskich.
Jak mówi Gazecie miejski radny Razem dla Radomska Krzysztof Górnik, na razie jego klub nie składał żadnego wniosku o podwyżkę, ale na pewno, skoro zmieniły się przepisy, trzeba do tego wrócić. I przypomina, że głosami radnych KO prezydent zarabia minimalną stawkę.
Pensja prezydenta wzrosłaby o około 900 zł brutto.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I to, to rozumiem. Podwyżka o 80% - to JEST PODWYŻKA. A emeryt, z łaski ryszawego płemieła z loalicji 13 grudnia, po "hojności" jak go spotka w 2026 - czyli podwyżka o całe (sic) 4,88%, na taki "dobrobyt" przy tym "szaleńczym" tempie, poczeka 16 lat i jeszcze trochę... Faktem jest, że Prezydenci nie jeżdżą rowerami i nie jedzą owsianki na mleku z "Bierdonki", o zawartości tłuszczu 0,5% !!! Na "takim stanowisku trzeba się dobrze odżywiać, aby mieć siłę godzinami przesiadywać na różnych spotkaniach, toastach, otwarciach czy też jubileuszach, t.p. Kiedyś, niejaki pan Gowin, zakomunikował publicznie, że był taki okres w jego życiu, kiedy miał na utrzymanie czteroosobowej rodziny, "ZALEDWIE" 20 tyś. PLN. I ledwo przeżył. Dobry Boże, daj każdemu po 5 "patoli na machę" a Polska stanie się KRAINĄ NIESKOŃCZONEJ SZCZĘŚLIWOŚCI.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
I to, to rozumiem. Podwyżka o 80% - to JEST PODWYŻKA. A emeryt, z łaski ryszawego płemieła z loalicji 13 grudnia, po "hojności" jak go spotka w 2026 - czyli podwyżka o całe (sic) 4,88%, na taki "dobrobyt" przy tym "szaleńczym" tempie, poczeka 16 lat i jeszcze trochę... Faktem jest, że Prezydenci nie jeżdżą rowerami i nie jedzą owsianki na mleku z "Bierdonki", o zawartości tłuszczu 0,5% !!! Na "takim stanowisku trzeba się dobrze odżywiać, aby mieć siłę godzinami przesiadywać na różnych spotkaniach, toastach, otwarciach czy też jubileuszach, t.p. Kiedyś, niejaki pan Gowin, zakomunikował publicznie, że był taki okres w jego życiu, kiedy miał na utrzymanie czteroosobowej rodziny, "ZALEDWIE" 20 tyś. PLN. I ledwo przeżył. Dobry Boże, daj każdemu po 5 "patoli na machę" a Polska stanie się KRAINĄ NIESKOŃCZONEJ SZCZĘŚLIWOŚCI.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.