Reklama

Rada na jeden rok szkolny to za mało. Maja Kałdońska: Co prezydent i nowa rada chcą zrobić dla miasta i mieszkańców?

Młodzieżowa Rada Miasta ma uczyć młodych postawy obywatelskiej. To tak z definicji. Bardziej z życia - angażować ich w życie miasta. Maja Kałdońska, która przewodniczy MRM ostatniej kadencji, uważa, że młodzi chcą się angażować

 

Ostatni wpis na Facebooku Młodzieżowej Rady Miasta jest z 4 kwietnia. W sieci można znaleźć jeszcze jedną stronę MRM, starą i nieaktywną. Okazuje się, że nowi radni ostatniej kadencji nie otrzymali do niej hasła i musieli założyć nową. Zdarza się.

Za kilka miesięcy młodzi radni tej kadencji przestaną pełnić swoje role. Przewodnicząca, uczennica Publicznej Szkoły Podstawowej nr 8 Maja Kałdońska, nie wie jeszcze, czy znów wystartuje w wyborach. Wszystko zależy od tego, jaką szkołę średnią wybierze. Myśli o takiej poza Radomskiem. Na razie jednak przewodniczy tym, którym chciało się zrobić coś więcej. I sprawdzić, jak to jest w tym życiu publicznym.

Reklama

Ona miała tego przykład w domu. Radnym Razem dla Radomska był jej tata Paweł Kałdoński. W ostatnich wyborach też wystartował, ale mandatu nie zdobył.

Ten ostatni post brzmi: „Zachęcamy wszystkich mieszkańców, tych młodszych jak i tych starszych, do aktywnego udziału w nadchodzących wyborach. Ważne jest, abyśmy wspólnie decydowali o przyszłości naszej lokalnej społeczności. Każdy głos ma znaczenie, dlatego apelujemy o udział w procesie wyborczym. Liczymy na Państwa zaangażowanie w kształtowaniu lepszej przyszłości dla nas wszystkich.”

Reklama

9 stycznia też było poważnie: „Za nami kolejna sesja. Mieliśmy okazję porozmawiać na tematy inwestycyjne z Naczelnikiem Wydziału Inżynierii Miejskiej Panem Robertem Andrzejczykiem, dyskutowaliśmy również na temat naszej działalności oraz zaangażowania w życie miasta. Był to dla nas pracowity dzień.

Co boli młodych?

Maja mówi, że młodzi ludzie w Radomsku o obywatelskiej postawie słyszą na lekcjach WOS-u czy historii. Ale też wielu z nich chce zmieniać miasto, bo uważa, że mogą i powinni.

Przyznaje, że to zdecydowanie mniejszość. Bo zdarza się, że kiedy w szkołach rozpoczynają się wybory nowych młodzieżowych radnych, w niektórych placówkach zgłasza się zaledwie jedna osoba. A to dlatego, że nie wszyscy czują się na siłach, żeby działać.

Reklama

To, że tata był radnym, nie było dla niej główną motywacją.

- Bardziej to, że czułam, że mogę coś zrobić - mówi.

Wspomina, że rada była okazją do tego, by doradzać tej dorosłej radzie i prezydentowi.

- Przedstawialiśmy nasze propozycje - mówi.

Jakie? Co boli młodych radomszczan?

MRM pisała wniosek, by zbudować kładkę nad torami przy przejeździe kolejowym w ulicy Kościuszki. Maja wymienia szkoły, które znajdują się w okolicy - Drzewniak i Mechanik po jednej stronie, Ekonomik, Elektryk i II LO po drugiej. Do tego zakłady pracy.

Reklama

- Uczniowie spóźniają się na lekcje - mówi. Dodaje, że pracownicy pewnie też. I że w ten sposób można by temu zaradzić.

Kiedyś kładka tam była, ale Maja jest za młoda, żeby to pamiętać. Kładka została rozebrana. Ona podpisy poparcia pod tym pismem zbierała w swojej szkole. MRM czeka na odpowiedź.

- To prezydent jako pierwszy musi wyrazić zgodę - podkreśla Maja.

Przewodnicząca MRM wspomina o kongresie młodych w Łodzi, który odbył się jesienią zeszłego roku. Tam członkowie młodzieżowych rad wymieniali się doświadczeniami. Maja ma nadzieję, że pojedzie na kolejny. Dla niej to były bardzo wartościowe spotkania.

Reklama

MRM zbierała się co miesiąc. W trwającej 10 miesięcy (tyle, co rok szkolny kadencji) to dziesięć spotkań. Ona uważa, że powinno być ich więcej, bo czasu nie mają zbyt wiele. A do tego jeszcze pod koniec trzeba się skupić na egzaminach.

Jej zdaniem to była dobra kadencja. Radni mają jeszcze pomysły, które chcieliby zrealizować, ale obawia się, że zabraknie czasu.

Najbliższy plan to - już po drugiej turze wyborów prezydenckich - debata z nowym prezydentem i nową radą. - Żeby zapytać ich, co zamierzają zrobić dla miasta i mieszkańców - podkreśla.

Reklama

Ostrożnie z oczekiwaniami

Opiekunem MRM był radny Koalicji Obywatelskiej Piotr Lisowski. W ostatnich wyborach nie wziął udziału. Maja z trudem przypomina sobie jego nazwisko.

Podkreśla, że Radomsko jest małym miastem i jeśli chodzi o oczekiwania, trzeba brać to pod uwagę. W Miejskim Domu Kultury znajduje propozycje dla siebie, w Miejskiej Bibliotece Publicznej bywa rzadko. Interesuje ją muzyka, ale koncertów swoich ulubionych wykonawców szuka w innych miastach.

Jeśli wyjedzie z Radomska, to będzie miała dobre wspomnienia z pracy w Młodzieżowej Radzie Miasta i tam, gdzie będzie się dalej uczyć, na pewno będzie się angażować. Tak już ma.

Reklama

Piotr Lisowski mówi, że w ostatniej kadencji nie wybierano oficjalnie - jak wcześniej - nowego opiekuna MRM. Został nim niejako z automatu, bo poprosił o to w rozmowie telefonicznej przewodniczący rady Tadeusz Kubak.

Lisowski najlepiej wspomina współpracę z jedną z poprzednich młodzieżowych rad.

Opowiada, że tamten skład był bardzo zaangażowany, często się spotykali, dużo się działo. Z obecnym miał kontakt na samym początku. Potem nikt z rady się już z nim nie kontaktował. O tym, że czasem się zbiera, dowiadywał się w urzędzie. I dlatego na jego temat nie może nic powiedzieć.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/04/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości