Od ubiegłego roku mieszkańcy ulicy Pana Tadeusza nie mogą pogodzić się z planowaną na ich osiedlu budową trzech bloków mieszkalnych. Władze miasta do tej pory nie brały pod uwagę ich protestu. W środę 6 kwietnia wreszcie doszło do spotkania mieszkańców z prezydentem, wiceprezydentem i radnymi.
Mieszkańcy po raz pierwszy mieli okazję do bezpośredniej rozmowy z prezydentem miasta Jarosławem Ferencem. I wreszcie mogli zaprezentować swoje stanowisko wobec planów budowy na ich osiedlu bloków.
Na osiedlu mają powstać 144 mieszkania w obrębie trzech bloków. Początkowo miało ich być 60.
Mówili, że wybrali tę lokalizację do zamieszkania właśnie ze względu na odległość od blokowisk. Zależy im na dotychczasowym charakterze osiedla: spokojnym, zielonym, zabudowanym domkami jednorodzinnymi. Tymczasem uważają, że miasto chcąc im "zafundować" w środku terenu bloki, pozbawi ich ciszy i bliskości przyrody. Nie spodobał im się też pomysł prezydenta, na przeprowadzenie ulicą Pana Tadeusza linii autobusowej. Wpuszczenie komunikacji miejskiej w ich uliczkę jest ostatnią rzeczą, na której im zależy. - Wiemy, że ulica Pana Tadeusza jest w fatalnym stanie. Projektujemy ulice od trzech lat. Mamy projekt gotowy i w tym roku to powstanie - mówił prezydent. Jarosław Ferenc powiedział, że budynki będą miały 12,5 metrów wysokości. - To będą mieszkania komunalne - mówił prezydent.
Radomszczanie zebrani podczas wizji lokalnej podnosili, że przez wiele miesięcy próbowali namówić władze na spotkanie, ale do tej pory prezydent nie był tym zainteresowany. - Gdyby pan prezydent się pofatygował i od samego początku i rozmawiał z nami, ale nie: pan cały czas odmawiał - mówiła jedna z mieszkanek osiedla.
Paweł Pichit, który reprezentował przed prezydentem stanowisko mieszkańców mówił, że mieszkańcy nie są przeciwni budowie czegokolwiek; są przeciwni budowie bloków. - Należy trzymać się zasad, które zostały ustalone wcześniej. Ci państwo po to tutaj budowali swoje domki jednorodzinne, aby mieć właśnie taki komfort mieszkania, a nie chcą mieszkania przy zabudowie wielorodzinnej - na wstępie powiedział radny Pichit.
Pan Sławomir, który jest stroną w toczącym się postępowaniu, pytał: Dlaczego urbanista łamie prawo? Usłyszał, że do analizy sporządzanej w urzędzie miasta wkradł się błąd. - Obawiamy się, że z chwilą powstania pierwszego, drugiego, czy trzeciego bloku, powstaną także kolejne. Przyjdzie deweloper, położy pieniądze i wybuduje bloki. My uciekaliśmy od bloków, a teraz one nas tu dogonią. Nie wiem, dlaczego miasto i urzędnicy robią nam "pod górkę" - pytał pan Sławomir. I usłyszał: Miasto jest dla wszystkich mieszkańców, a nie dla wybranych.
Podczas spotkania prezydent poinformował zebranych, że miasto podejmie rozmowy z mieszkańcami. Mieszkańcy zaś podkreślali, że są skłonni do kompromisów. Ale na pewno nie zgodzą się na wysokie bloki. Padły propozycje, że na tym obszarze mogą powstać domy jednorodzinne, czy domy szeregowe.
- Zasada dobrego sąsiedztwa jest prosta i logiczna. A polega na podtrzymaniu tutaj tego, co jest. Nowe budowle muszą być wkomponowane w przestrzeń już istniejącą. To aż tyle. I tylko tyle - mówił radny Paweł Pichit.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kto chce bloki budować?
Czy pan prezydent Ferenc ma mieszkańców osiedla za idiotów i nieudaczników, których można robić w konia, robiąc małe urzędnicze kroczki ?? Szkoda, że ze wzrostem pensji prezydenta, nie wzrosła jego inteligencja, pomysłowość i pracowitość. Co ten człowiek robi całe dnie w swojej pracy ? Czy poza zaliczeniem spotkania z mieszkańcami, udało mu się coś jeszcze zrobić tego dnia czy już to wystarczający wysiłek jak na tak wysokie stanowisko ? Proszę redakcje o zrobienie listy "nie zaradności" włodarza Radomska, bo naprawdę ciężko się już doliczyć ile rzeczy zostało pogmatwanych przez jego działania.
Jeśli spółka miejska jaką jest TBS zamierza uzyskać(uzyskała) decyzję o warunkach zabudowy na bloki w miejscu gdzie studium przewiduje inne przeznaczenie terenu, a w otoczeniu NIE MA tego typu budynków, to trzeba się odwoływać. Promowanie, tego typu działań(na granicy prawa, lub poza prawem) przez Prezydenta miasta, narusza zaufanie obywatela do władzy, oraz zasady współżycia społecznego. Nie lękajcie się. Wybory niedługo.
A kto chce bloki budować?
Czy pan prezydent Ferenc ma mieszkańców osiedla za idiotów i nieudaczników, których można robić w konia, robiąc małe urzędnicze kroczki ?? Szkoda, że ze wzrostem pensji prezydenta, nie wzrosła jego inteligencja, pomysłowość i pracowitość. Co ten człowiek robi całe dnie w swojej pracy ? Czy poza zaliczeniem spotkania z mieszkańcami, udało mu się coś jeszcze zrobić tego dnia czy już to wystarczający wysiłek jak na tak wysokie stanowisko ? Proszę redakcje o zrobienie listy "nie zaradności" włodarza Radomska, bo naprawdę ciężko się już doliczyć ile rzeczy zostało pogmatwanych przez jego działania.
Jeśli spółka miejska jaką jest TBS zamierza uzyskać(uzyskała) decyzję o warunkach zabudowy na bloki w miejscu gdzie studium przewiduje inne przeznaczenie terenu, a w otoczeniu NIE MA tego typu budynków, to trzeba się odwoływać. Promowanie, tego typu działań(na granicy prawa, lub poza prawem) przez Prezydenta miasta, narusza zaufanie obywatela do władzy, oraz zasady współżycia społecznego. Nie lękajcie się. Wybory niedługo.