- Taką mamy porę roku, jak nie tlenek węgla, czyli czad nazywany cichym zabójcą, to sadze w kominie - mówią strażacy.
I dodają, że zima to przede wszystkim tego typu zdarzenia, którym łatwo byłoby zapobiec. Jak? Po pierwsze kupując i instalując w domu czujkę tlenku węgla i co najmniej co pół roku wzywając kominiarza, który dokonałbym przeglądu i w razie potrzeby wyczyścił komin.
Tego w budynku wielorodzinnym przy ulicy Stara Droga kominiarz nie odwiedzał bardzo dawno. I scenariusz wydarzeń nie był trudny do przewidzenia.
Na dworze zimno, trzeba napalić w piecu. A że w kominie sadze osadzają się już bardzo długo, to w poniedziałek 9 grudnia przed 14 się zapaliły. Trzeba było wzywać straż.
Dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zgłoszenie otrzymał o godz. 13.59 i wysłał na miejsce dwie jednostki. Strażacy zużyli jedną gaśnicę i ugasili pożar.
W domu była także czujka, ale niesprawna, więc jeśli czad by się ulatniał, i tak nikogo by nie ostrzegła. A w tym domu mieszka 13 osób.
Na miejscu nie było właściciela, którego teraz szukać będzie policja. I poprosi go o wynik przeglądu kominiarskiego. Jak wiadomo, takiego nie ma i z tego właściciel posesji będzie się musiał wytłumaczyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze