Reklama

Policja pilnuje biura poseł Anny Milczanowskiej. Oficer prasowy nie komentuje

Stoją tu od wpół do piątej - mówi nasz Czytelnik, który o tej porze przechodził przez plac 3 Maja. I podszedł do zamkniętego biura, żeby zobaczyć znicze. Wtedy z zaparkowanego niedaleko auta wysiadł mężczyzna.

Wczoraj Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja z powodu ciężkięgo i nieodwracalnego uszkodzenia płodu jest niezgodna z Konsytucją. Niedługo po opublikowaniu wyroku dwoje radomszczan, Paweł Grzywacz i Dagmara Rydlik zapalili znicze jako protest przeciw takiemu orzeczeniu. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Milczanowska była posłem sprawozdawcą zmian w przepisach ustawy.

Samochód byl tam już przed 5 rano

Paweł Grzywacz na dzisiaj na 18 zapowiedział protest przed poselskim biurem, na Facebooku pojawiło się wydarzenie.

- Ten samochód raz stoi trochę bliżej, raz trochę dalej - mówi radomszczanin, który zauważył auto i dwóch mężczyzn w środku. - Widać, że obserwują co dzieje się w pobliżu biura. Jak ktoś podchodzi, to któryś z nich wysiada i chyba robi zdjęcia. To pewnie policjanci - zastanawia się.

Reklama

O to, czy nieumundurowani policjanci w nieoznakowanym radiowozie pilnują dzisiaj biura poseł Milczanowskiej pytamy oficera prasowego radomszczańskiej policji, podinspektora Wojciecha Auguścika. Odpowiada, że nie komentuje tej sytuacji.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości