To pod wieloma względami był dziwny i dość specyficzny mecz. Po pierwsze zespoły z Radomska i Wasilkowa zmierzyły się praktycznie na neutralnym terenie, bo w Zambrowie. Po drugie RKS musiał ten mecz wygrać, ale nikt nie powie, że takie mecze są wygrane jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, a dla Wasilkowa każdy mecz to walka o być albo nie być w III lidze. Po trzecie zaś, w składzie RK......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze