Pani Katarzyna, radomszczanka, opublikowała na Facebooku list. Publikujemy go w całości:
Można milczeć na 1000 sposobów, można zaciskać zęby i tolerować głupotę ludzką widzianą w Internecie, telewizji i na ulicy… Ale nie może być zgody na tolerowanie kłamstwa opowiadanego przez europosła.
Jako wnuczka byłego więźnia politycznego, przebywającego cztery lata w niemieckim obozie koncentracyjnym, uświadamiana od małego jak straszne rzeczy miały tam miejsce i proszona o to, aby pamięć tych okropieństw nigdy nie zginęła, nie mogę słuchać ludzi tak podłych i chorych z nienawiści jak Grzegorz Braun.
Jestem przerażona i zawstydzona, że są ludzie w moim otoczeniu, którzy decydowali się głosować na kogoś tak odklejonego od rzeczywistości.
Na zdjęciu widzisz mojego dziadka, Henryk Wróblewski, rodowity radomszczanin, urodzony 6 sierpnia 1919. Numer obozowy 21666.
Mimo, że nie ma go z nami na świecie od dobrych kilkunastu lat to z bólem serca i ogromną tęsknotą za nim muszę powiedzieć, że w tym momencie cieszę się, że nie słyszy tych słów powtarzanych od kilku dni. Po raz kolejny pękło by jego wielkie i pełne miłości serce.
Udostępnij to dalej, przekazuj historię następnym pokoleniom, uświadamiaj niedouczonym, zaślepionym i głupim ludziom do czego prowadzi nienawiść. Nie pozwólmy dopuścić do takich zachowań i wypowiedzi, które zasługują tylko na kare więzienia.
Jeśli głosowałeś na Brauna a dalej jesteś w gronie moich znajomych to zniknij, bo nie mam ochoty podawać Ci ręki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze