Reklama

Pan Rafał: Gdyby powiedzieli, że będą kosić, to by się samochody przestawiło. Naczelnik Paul: Teraz już nie informujemy

Nasz Czytelnik, pan Rafał, mówi, że to kwestia zwykłej kultury, że o takich pracach się informuje i już. Naczelnik wydziału bezpieczeństwa i porządku urzędu miasta Jacek Paul odpowiada Gazecie, że kiedyś mieszkańców informowano, ale teraz już nie.

Godzina 7 rano, przed blokiem przy ulicy Leszka Czarnego 17 pojawiaj się człowiek, który za chwilę zacznie kosić trawnik dzielący jezdnię i przyblokowy, spory parking. Wieczorem trudno tam znaleźć wolne miejsce, rano też nie wszyscy na pewno jeszcze nie odjechali.

- I takim to sposobem właściciele aut zobaczyli, że cała ta skoszona trawa wylądowała na ich samochodach - mówi pan Rafał. - Żona przysłała mi zdjęcia, bo ja w pracy jeszcze byłem. Samochód cały zielony. samo nie spadnie, trzeba jechać na myjnię. A wystarczyłoby, żeby ktoś dzień wcześniej poinformował mieszkańców, że z rana będą kosić. Poszukałby człowiek innego miejsca do parkowania, a ci, którzy by nie przestawili, sami byliby sobie winni. Taka normalna kultura, nic więcej - nie kryje irytacji.

Reklama

I dodaje, że nie chodzi tylko o to, że auto jest całe w trawie. - Przy poprzednim koszeniu ten człowiek, który się tym zajmował, uszkodził kosiarką zderzak. I nawet obiecali mu w urzędzie, że coś mu za te zniszczenia zapłacą, ale na koniec się okazało, że go zwyczajnie wykiwali, nic nie dostał, naprawiał za swoje. 

Kiedy pierwszy raz zapytaliśmy naczelnika Paula o koszenie trawy przy Leszka Czarnego, odpowiedział, że nie było żadnego koszenia ze strony urzędu miasta. Może spółdzielnia. W Radomszczańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej prezes Irena Łęska była zdziwiona, bo przecież RSM nie kosi trawy przy jezdniach. To droga miejska, więc na pewno oni.

Reklama

Jeszcze raz do naczelnika, ten przyznaje, że z dużą dozą prawdopodobieństwa było zlecenie na koszenie dla firmy zewnętrznej. A co do brudnych samochodów, to w ubiegłych latach zawiadamiano mieszkańców o takich pracach w różnych rejonach miasta, ale:

- Nie przynosiło to żadnego efektu. Jedni odstawiali auta w inne miejsca, a na ich miejscach parkowali kolejni mieszkańcy. 

I dlatego dzisiaj firma kosi, ale nie informuje.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości