Pan Paweł wybierając się na kajakowy spływ spodziewał się relaksu, pięknych widoków i obcowania z przyrodą. A natknął się na coś, co wzbudziło w nim poważne obawy.
Mieszkaniec Przedborza kilka dni temu postanowił skorzystać z pięknej letniej pogody i wsiąść do kajaka, żeby leniwie płynąć z nurtem urokliwej Pilicy.
Wycieczka przebiegała w spokojnej i miłej atmosferze, kiedy...
- Na wysokości miejscowości Taras w gminie Przedbórz, między nieruchomościami 46 i 46 A, w nadbrzeżnej skarpie zobaczyłem wystający z ziemi przewód energetyczny - opowiada Gazecie. - Poniżej niego, wypłukana przez wodę niebieska taśma do znakowania tras kablowych.
Jak podkreśla nasz Czytelnik, przewód wygląda na dobrze zaizolowany.
- Ale przecież nie wiadomo, co komuś może przyjść do głowy i jakim nieszczęściem może się to skończyć. Zaskakujące jest jednak to, że ktoś wydał zgodę na zakopanie przewodu energetycznego w strefie brzegowej rzeki, gdzie natura i meandrująca Pilica powoduje osuwanie się ziemi i piachu - dodaje.
I zastanawia, czy takich miejsc jest więcej.
- Takich niebezpiecznych - podkreśla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze