- To mój sąsiad, taki serdeczny człowiek, ma 48 lat - mówi pani Agnieszka. - Nauczyciel i sportowiec. Udar, które doznał, to dla mnie szok. Teraz potrzebuje naszej pomocy.
- Kilka dni temu życie Pawła zatrzymało się w jednej chwili - tak zaczyna się opis publicznej zbiórki środków na leczenie i rehabilitację radomszczanina.
Pan Paweł w nocy z 15 na 16 października doznał udaru mózgu. Nie mówi, ma prawostronny paraliż.
- Lekarze dają nadzieję, ale upływ czasu działa na jego niekorzyść. Tylko natychmiastowa i intensywna rehabilitacja daje szansę, by Paweł stanął jeszcze na nogi, odzyskał samodzielność i możliwość rozmowy z najbliższymi.
Ma 48 lat. Przyjaciele mówią o nim, że to człowiek o ogromnym sercu, sile i dyscyplinie. Tłumacz i nauczyciel języka niemieckiego, były szczypiornista, przez lata grał w ligowych zespołach piłki ręcznej. Nigdy nie palił, nie pił alkoholu, żył zdrowo i aktywnie.
- W domu kochający mąż, dumny tata, opiekun babci, której pomagał w codziennym życiu - czytamy.
Intensywna prywatna rehabilitacja neurologiczna, ruchowa i logopedyczna to dla niego ogromna szansa na powrót do życia i zdrowia. Koszt jednego turnusu to ok. 20 tys. zł, potrzebnych będzie co najmniej kilka. Taki wydatek to ogromne obciążenie dla jego rodziny i dlatego potrzebne jest wsparcie.
TUTAJ link do zbiórki.
Jak można pomóc panu Pawłowi? Wpłacają dowolną kwotę, bo każda złotówka ma znaczenie, udostępniając zbiórkę, żeby dotarła do jak największej ilości osób.
- Paweł zawsze pomagał innym, teraz sam potrzebuje naszej pomocy. Walczymy o każdy ruch, każdy gest i każde słowo - czytamy w opisie zbiórki.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niej Zona auto sprzeda a nie się wozi i się śmieje
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niej Zona auto sprzeda a nie się wozi i się śmieje
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.