W piątek od godz. 8 Patryk Kamiński z Drukarni Rodziny Kamińskich w Radomsku rozdaje za darmo plakaty wspierające #StrajkKobiet. Podobne plakaty pojawiały się podczas odbywających się w Radomsku i w innych miastach ulicznych protestów. Skąd pomysł na taką akcję w Radomsku? Rozmawiamy z Patrykiem Kamińskim.
GAZETA RADOMSZCZANSKA: Skąd pomysł?
PATRYK KAMIŃSKI: Stąd, że osobiście wspieram protest kobiet. Byłem już na dwóch . A wspieram, jak mogę, a mogę w tej formie, więc to robię. Narodził się spontanicznie wczoraj. Uważałem, że takie wsparcie mogę dać, więc to zrobiłem. Wykorzystałem gotowe projekty udostępnione przez Pawła Grzywacza. To po prostu szybka akcja. Pomyślałem: wydrukuję trochę plakatów, a kto będzie chciał, to przyjdzie i weźmie.
Jakie były rekacje?
Odebrałem już parę telefonów, że to fajna akcja. Ludzie dzwonią i mówią, że się cieszą. Inni z kolei proszą, żeby odłożyć plakaty, bo są w pracy i przyjdą po nie później. Zainteresowanie jest spore. Można powiedzieć, że plakaty rozchodzą się, jak świeże bułeczki. Cały czas dodrukowywane. Na początku wydrukowałem sto. Ale zobaczyłem, że sto to jest za mało, więc się cały czas dodrukowują, żeby nikomu nie brakło. Na pewno rozeszła się ponad setka.
Na dzisiejszą manifestację także się pan wybiera?
Niestety nie mogę ze względu na przeziębienie. Ale w jakiś sposób chcę wziąć w niej udział i dlatego wybrałem taką formę wsparcia. Wszystkich łączy jeden postulat: sprzeciw wobec zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Na to nie ma zgody w społeczeństwie. Podejrzewam, że uczestnicy różnią się w poglądach, jak bardzo przepisy powinny być liberalne. Natomiast wszyscy na pewno nie zgadzamy się, żeby je zaostrzyć. Wziąłem udział w protestach, bo wspieram moje koleżanki, przyjaciółki, rodzinę. Uważam, że taki jest mój obowiązek.
Myśli pan, że postulaty zostaną zrealizowane?

Gdybyśmy nie wierzyli w siłę protestów, to nikt by żadnych działań nie podejmował. Wiara powoduje, że ludzie wychodzą na ulicę. Oczekują zmiany. Przynajmniej powrotu do tego, co było, a później rozmowy, co dalej. To. co się dzieje w takich miasta jak Radomsko, świadczy o tym, że to nie jest protest wielkomiejski, tylko całego społeczeństwa. Cieszę się, że w Radomsku nie ma protestów pod kościołami. Ale prosze zwrócić uwagę, że to największe protesty w Radomsku od lat. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że ten temat interesuje wszystkich. Nikomu nie życzę, by musiał stanąć przed takim wyborem. Sam zastanawiałem się, co ja bym zrobił w takiej sytuacji. I nie wiem. Dlatego nie wyobrażam sobie, jak ktoś może zadecydować za kobietę. Natomiast trybunał i politycy potrafili to zrobić.
[CZYTAJ] Młodzi znów zaprotestują. Kolejne spotkanie w parku Solidarności w piątek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze