Proceder nielegalnego wypalania traw trwa w najlepsze. W tym roku strażacy wyjeżdżali do takich zdarzeń już cztery razy częściej niż w 2024. Pożarów było już w całym kraju ponad 8 tysięcy, a dwie osoby zostały w nich ranne.
W tych statystykach są również strażacy z Radomska i powiatu.
We wtorek 11 marca o godzinie 13:31 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej odebrał zgłoszenie o kolejny takim pożarze w miejscowości Stęszów w gminie Gidle.
Na miejsce wysłał w sumie 8 zastępów. Spłonęło 1,5 ha powierzchni. Pożar został opanowany i ugaszony, teraz trwa dogaszanie i przelewanie pogorzeliska.
Na miejsce wezwano policję. Jeśli uda się ustalić podpalacza, zostanie ukarany.
- Na miejscu działało osiem zastępów straży pożarnej z terenów Gidel. Na początku trudno było ocenić czy jest to pożar powierzchowny. Wszystko zależy od podłoża. Jeżeli jest mokre, wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że ogień zostanie szybciej opanowany - wyjaśnia oficer prasowy PSP w Radomsku Marek Jeziorski. - Jednak w latach ubiegłych bywało tak, że suche podłoże naprawdę trudno było ugasić. Ogień wgryzał się w głąb suchego torfu, który palił się doskonale - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze