Reklama

Odśnieżanie miasta: Pani z urzędu chciała mi udowodnić, że wszystko jest w porządku

Dzisiaj do Gazety zadzwoniła oburzona Czytelniczka, pani Anna Pol, radna Rady Seniorów przy prezydencie miasta. Powodem tego wzburzenia jest stan ulic w mieście. "To się w głowie nie mieści".  

Pani Anna Pol zadzwoniła dzisiaj, w środę, do urzędu miasta, do wydziału bezpieczeństwa i porządku, ponieważ chciała urzędnikom zwrócić uwagę na katastrofalny stan chodników w mieście. 

- Zadzwoniłam do wydziału utrzymania porządku . To chyba w dobre miejsce zadzwoniłam? Ale to żadnego skutku nie odniosło, bo pani, z którą rozmawiałam, była przekonana, że Radomsko zostało właśnie odśnieżone. Pani z tego wydziału mi udowadniała, że wszystko jest w porządku. Ja mówię, że główne ulice miasta - Piastowska, Reymonta - są zaśnieżone. A ona mówi: ja przecież widzę, bo jest monitoring. Nie mogłam jej przekonać, że jest inaczej, niż mówi. Przecież to, co się dzieje w tym roku w Radomsku - raptem śnieg padał trzy czy cztery dni - to się w głowie nie mieści. Teraz spadnie deszcz i to wszystko zacznie się roztapiać. Ludzie o laskach, czy chodzikach, nie mogą się przedostać przez miasto. Nie można przejść przez ulicę. Nawet nie można się dostać do tego przycisku przy przejściach dla pieszych - mówi pani Anna. 

Reklama

Tak wyglądało miasto raptem kilka dni temu, już po odśnieżaniu. 

Czytelniczka zwraca także uwagę na zalegające na chodnikach pryzmy śniegu.

[CZYTAJ] Najpierw silny mróz i śnieg, a teraz roztopy. Czeka nas brodzenie w błocie

- Za komuny było lepiej. Ludzie byli brani do czynu społecznego i wywozili śnieg do Radomki. Wczoraj szłam na Reymonta. Na zrewitalizowanej części, za magistratem. Była pryzma śniegu większa ode mnie - mówi Anna Pol. 

Pani Anna zadzwoniła do urzędu, bo - jak sama mówi - chce reprezentować seniorów. Bo jej znajomi, osoby starsze dzwonią do pani Anny i pytają, czy można byłoby w tej sprawie coś zrobić. 

Reklama

- Starsze osoby nie mają możliwości przedostać się przez to miasto. Po prostu ręce opadają. Słyszałam, że prezydent nie zawarł umowy w tym roku z żadnym przedsiębiorstwem oczyszczania. Ale nawet jeśli zawarł, to i tak nie było odśnieżane. Wiem, bo chodzę codziennie po mieście na piechotę. Przejścia to były wydeptane przez ludzi, na postawienie jednej nogi. Dlatego zadzwoniłam do was - mówi pani Anna Pol. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości