Wybrałem się do urzędu miasta na spotkanie informacyjne w sprawie spalarni śmieci. Tak, spalarni śmieci, nikt już się nie bawił w ekwilibrystykę słowną, nie posługiwał się technicznymi nazwami. Sam prezydent Ferenc używał tego słowa. Jedno mamy więc wyjaśnione: na krańcach ul. Prymasa Wyszyńskiego ma powstać spalarnia.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Kilka spraw mnie na spotkaniu zaskoczyło. Przede wszystkim frekwencja, sala była pełna. Nie jest więc tak, że mieszkańcy miasta się nie angażują. Wygląda tylko na to, że muszą mieć naprawdę ważny powód. Trochę się interesuję lokalną polityką, więc obecność pewnych osób na takim spotkaniu nie jest niczym dziwnym. Ale tym razem większości z obecnych nie znałem i to jest bardzo dobry objaw dla życia społecznego. Oby tak dalej.
Zostając przy stałych bywalcach, to też pewne zaskoczenie. Tym razem ich nie było. Nie było więc nikogo ze Wspólnego Samorządu, a nawet jeśli był, to nie zabie......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze