Pomysł pojawił się w sobotę, po pogrzebie Miry. Rzuciła go na swoim profilu facebookowym Lidia Wrońska-Bęben. Napisała:
„Ostatnie pożegnanie pani Miry. Myślę, że wiele osób nie zdążyło podziękować Pani Mirze. Może to za wcześnie, ale warta jest Mirosława Łęska tego, żeby jedna z ulic naszego miasta nosiła jej imię”.
Rozmawialiśmy o tym potem w redakcji. W sumie oczywiste.
Niewiele jest osób, których życie tak się wryło w los innych.
Początki Fundacji Inicjatyw Kulturalnych w Radomsku znam z opowieści. To historia lokalnych pasjonatów, którzy porwani wiatrem wolności, przemeblowującym Polskę po 1989 roku, postanowili zbudować coś od zera. Weszli, wtedy pewnie nieświadomi, na najtrudniejszą ścieżkę działalności społecznej - kulturę. Może to brutalnie zabrzmi, ale łatwiej fundacjom i organizacjom społecznym zbierać pieniądze na chore dzieci czy niepełnosprawnych niż na stypendia dla uzdolnionych dzieci i młodzieży. A oni tak wybrali. I chwała im.
Od początku motorem napędowym FIK byli Mira i Jacek Łęscy. On, w pierwszych latach zajęty Gazetą Radomszczańską, a do dziś własną praktyką lekarską, spinał Fundację organizacyjnie. Ona była od codziennej roboty.

Główna działalność powstałej w 1992 roku Fundacji to fundowanie stypendiów dla uzdolnionych dzieci i młodzieży. To Mira chodziła po firmach szukając sponsorów, to ona zbierała i weryfikowała wnioski, by potem, wspólnie z komisją stypendialną, decydować, kto w tym roku pomoc dostanie. To ona rozmawiała ze stypendystami, utrzymywała z nimi kontakt, to ona organizowała ich recitale, koncerty i wystawy. Zawsze spokojna, zawsze gotowa by pomóc.
Wierzyła i wiedziała, że stypendia, które trafiają do potrzebujących, pozwalają dzieciakom rozwinąć skrzydła. Widziała, jak się rozwijają. Także dzięki FIK i niej.
Choćby Łukasz Trepczyński, któremu Fundacja pomagała od 2001 do 2009 r. Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie fortepianu. Koncertował w całej Europie, współpracował z orkiestrą „Pory Roku”, Orkiestrą Filharmonii Praskiej i Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej.
Choćby Agnieszka Michalska, której FIK pomagała od 1993 do 1999 r. Ukończyła Wydział Instrumentalny Akademii Muzycznej w Gdańsku.
Mateusz Duda, któremu Fundacja pomagała od 2006. Studiował w Royal Academy of Music pod kierunkiem Colina Stone’a i Michaela Dusseka. W lipcu tego roku wystąpi w eliminacjach do XVIII Międzynarodowego Konkursu im. Fryderyka Chopina.
Agnieszka Grzywacz, której Fundacja pomagała od 1992 do 1997 r. Absolwentka Akademii Muzycznej w Łodzi, stypendystka Wyższej Szkoły Muzycznej im. Królowej Zofii w Madrycie.
Karolina Sambor-Kobiełka, której FIK pomagała od 1998 do 2006 r. Występowała w mediolańskiej La Scali, współpracowała z zespołami Camerata Silesia, Singers Cracovia, z Leszkiem Możdżerem i Krzysztofem Pendereckim.
Szymon Telecki, któremu Fundacja pomagała od 2001 do 2007 r. Dziś zawodowy skrzypek, koncertuje w kraju i za granicą.
Setki nazwisk: młodzi muzycy, recytatorzy, plastycy, aktorzy. Można ich nazwać „Dziećmi Miry”.
Mirosława Łęska odeszła od nas 8 lutego 2021 roku w wieku 76 lat. Jej pogrzeb odbył się w sobotę, 13 lutego. Została Fundacja, prowadzona dziś przez dyrektor Krystynę Michalską i prezesa Jacka Łęskiego.
Ale też została nam pamięć. O wybitnej radomszczance, społeczniczce, zaangażowanej w rozwój lokalnej społeczności, opisującej miasto jako pierwsza redaktor naczelna Gazety Radomszczańskiej (potem wicenaczelna i dziennikarka).
Uważamy, że miasto powinno ją uhonorować. Stąd pomysł petycji do rady miasta. Można się pod nią podpisywać w siedzibie Gazety Radomszczańskiej, ul. Przedborska 2, w poniedziałek i wtorek w godzinach 8-17, od środy do piątku w godz. 8-15. Jeśli ktoś chciałby zebrać podpisy wśród znajomych, prosimy o kontakt na adres andrzej.andrysiak@gmail.com
Treść petycji:
Do Rady Miejskiej w Radomsku,
My, niżej podpisani, wnosimy o uhonorowanie Mirosławy Łęskiej nadaniem jej ulicy w Radomsku.
Mirosława Łęska była współzałożycielem i wieloletnią dyrektor Fundacji Inicjatyw Kulturalnych w Radomsku. Zaangażowaną społeczniczką, pomagającą artystycznie uzdolnionym dzieciom z ubogich rodzin. Jej wpływ na życie społeczne i kulturalne Radomska ostatnich kilkudziesięciu lat jest nieoceniony. Dzięki jej bezinteresownej pracy kilkaset dzieci z terenu Radomska i powiatu radomszczańskiego miało szansę rozwinąć swoje zdolności.
Wybór miejsca (ulicy) pozostawiamy radnym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze