Na początku sesji nadzwyczajnej zwołanej na 20 sierpnia niezależna radna Wioletta Pal złożyła wniosek o rozszerzenie porządku obrad o informacje prezydenta na temat wypłaty pół miliona odszkodowania za bezprawne zwolnienie z pracy byłego prezesa MPK Krzysztofa Nabrdalika.
Ponieważ to prezydent wnioskował o sesję, on decydował, nie zgodził się.
- Największą wiedzę na ten temat ma zarząd spółki. Proszę złożyć wniosek w tej sprawie i na następnej sesji ten temat zostanie poruszony - odpowiedział.
Otrzymał też wtedy symboliczny czek na 500 tys. zł od radnego Koalicji Obywatelskiej Rafała Dębskiego.
- To dla pana, panie prezydencie. Musi być odpowiedzialność polityczna i finansowa za takie działania - stwierdził radny.
- Sprawę MPK omówimy na kolejnej sesji, zarząd spółki będzie przygotowany, udzieli państwu wszelkich informacji - odpowiedział prezydent.
Jutro o ósmej początek sesji Rady Miasta, ale nie ma w niej punktu dotyczącego byłego prezesa MPK i odszkodowania, które spółka mu wypłaciła.
Jak mówi radny Dębski, klub KO zaproponuje rozszerzenie porządku obrad o tę właśnie sprawę.
- Mija już miesiąc, nie ma w porządku takiego punktu, a powinien być - uważa. - Niech nowy prezes spółki przedstawi sytuację. Chcemy usłyszeć, dlaczego wcześniej prezydent zapowiadał, że będzie walczył w sądach do końca, a teraz, po zmianie koalicji, pieniądze zostały wypłacone. Dlaczego kiedyś podjęto decyzje o zwolnieniu, a teraz takie a nie inne o wypłacie tych pieniędzy.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze