- W pierwszym roku największą satysfakcję miałem, kiedy na którymś z meczów zobaczyłem chłopaka na wózku. Pamiętam SMS-a, którego mi potem wysłał: teraz wiem, po co żyję, wiem, co będę robił w weekendy. Nie ukrywam, że się popłakałem - Gazeta rozmawia z Mirosławem Dratwińskim, wiceprezesem METPRIM Volley Radomsko
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Dlaczego właśnie siatkówka? Dlaczego nie koszykówka, albo…
MIROSŁAW DRATWIŃSKI: - ...piłka ręczna? (śmiech)
Właśnie.
- Jako młody człowiek grałem w siatkę, w kosza, uprawiałem różne dyscypliny, ale to trochę przypadek. Wszystko zaczęło się trzy lata temu. I od razu zaznaczę, że to nie był tylko mój pomysł.
Czuję ciekawą historię.
- Zaczęło się od spotkania przy kawie. Siedzimy we dwójkę, rozmawiamy i nagle Mirek Olszewski mówi mi, że w Rozprzy jest bardzo ciekawy trener siatkówki. I że jakby z nim pogadać, to może ud......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miasto powinno dotowac druzyny mlodziezowe, zeby dzieci i młodzież aktywować. Zadnych druzyn seniorow, czy to pilka nozna czy inna siatkowka!
Seniorów do gazu?
Miasto powinno dotowac druzyny mlodziezowe, zeby dzieci i młodzież aktywować. Zadnych druzyn seniorow, czy to pilka nozna czy inna siatkowka!
Seniorów do gazu?