Mieszkaniec przebudowywanej właśnie ulicy Szarych Szeregów mówi, że on i jego sąsiedzi mają uwagi, do tego, jak prowadzone są prace. - Zastanawiamy się, kto to wymyślił?
Czytelnik Gazety mówi, że prace są zaawansowane i widać, że po jednej stronie będzie ścieżka rowerowa, a po drugiej chodnik.
- Tylko, że robią ogromny pas zieleni i wąski chodnik, na którym matka z wózkiem nie minie się z kimś idącym z przeciwka - twierdzi. - Przecież to nie ma sensu. Poza tym jezdnia też jest teraz węższa, jak wjedzie większe auto, to się z drugim nie wyminie. Naprawdę nie rozumiemy o co tu chodzi. A w urzędzie jakiś pracownik opowiada nam o basie bezpieczeństwa. No ręce opadają, jak się na to patrzy. Tak się wydaje publiczne pieniądze.
O remont zapytaliśmy Karolinę Turowską z wydziału informacji i promocji.
- Jezdnia ul. Szarych Szeregów przed przebudową nie była uregulowana - wyjaśnia. - Zaprojektowana szerokość jezdni została zatem uregulowana i jest zgodna z obowiązującymi przepisami zapewnia.
I dodaje, że ograniczenie w postaci krawężnika, którego wcześniej nie było, może powodować złudzenie, że jezdnia jest zwężona.
- Opaska bezpieczeństwa, po jednej stronie, ma na celu oddzielenie trawnika od jezdni, co wpływa na ograniczenie przerostów i poprawia widoczność krawędzi jezdni po zmroku. Brak opaski bezpieczeństwa po drugiej stronie wynika z odsunięcia ścieżki rowerowej od jezdni, co wpłynie na zwiększenie komfortu podróży rowerem. Dodatkowo po tej stronie jezdni zaprojektowano zieleń okrytą agrotkaniną i korą sosnową oraz nasadzenia krzewów, które nie wymagają zastosowania opaski ograniczającej przerost trawnika wyjaśnia dalej.
I podkreśla, że szerokość chodnika jest zgodna z przepisami, wynosi od 1,5 do 2,5 metra.
- Całość dokumentacji wykonana jest zgodnie z przepisami obowiązującymi w okresie jej wykonywania - mówi na koniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
E, urzędasy! Zgodnie z przepisami to nie znaczy optymalnie.
E, urzędasy! Zgodnie z przepisami to nie znaczy optymalnie.