Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego mógłby szkolić innych urzędników, jak podkładać nogę mieszkańcom. Zażądał od osoby, która skarży się na remont ul. Gołębiej, pełnomocnictw wraz z opłatą skarbową od wszystkich, który podpisali się pod jego listem
Andrzej Andrysiak
aa@radomszczanska.pl
Mieszkaniec odpowiada: „Nadawcą i jedynym wnioskodawcą o przeprowadzenie kontroli byłem wyłącznie ja, o czym świadczy forma (nadawca - adresat), a złożone pod wnioskiem podpisy miały nadać charakteru ważności tej sprawy dla ogółu. Na kartce może się podpisać każdy, łącznie z Myszką Miki, co nie oznacza, że muszę posiadać pełnomocnictwo do jej reprezentowania pod groźbą nierozpatrzenia wniosku.”
I składa skargę do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, by - jak mówi - nie zamieciono jej pod dywan.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze