Od poniedziałku rozpoczynamy akcję płoszenia gawronów i kawek. Przez kilka dni w Parku Świętojańskim pracował będzie sokolnik ze swoimi drapieżnikami - informuje urząd miasta na swoje stronie.
I wyjaśnia, że płoszenie ptactwa jest konieczne m.in. ze względów fitosanitarnych, bo mieszkańcy skarżą się na zanieczyszczone ptasimi odchodami alejki i parkowe ławki. A metoda sokolnicza ma być najbardziej naturalną i bezpieczną.

(fot. UM Radomsko)
Sokolnictwo jest wpisane na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO i jest najmniej inwazyjną, najbardziej naturalną metodą odstraszania ptactwa m.in. w parkach czy na lotniskach - przypominają urzędnicy. - Ptaki posługują się przede wszystkim zmysłem wzroku, dlatego stosowanie np. elektronicznych dźwiękowych odstraszaczy nie przynosi efektu. W związku z tym, podobnie jak w innych miastach w Polsce, zlecono rozwiązanie problemu licencjonowanemu sokolnikowi z wieloletnim stażem.
Warto dodać, że sokolnik, o którym mowa, nie jest w Radomsku po raz pierwszy. Pojawia się po raz kolejny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze