Tym razem informujemy i ostrzegamy wcześniej: jeśli teraz nie przypilnujecie interesu, w przyszłym roku możecie się obudzić w rzeczywistości, w której nie będziecie mogli rozbudować swojej firmy (jeśli jesteście przedsiębiorcami) czy domu, albo za ścianą będziecie mieli kolejny supermarket. I już nic z tym nie będziecie mogli zrobić
Wygląd miasta powinien być planowany. Gdzie i co można budować, gdzie skumulować domy i bloki, gdzie tereny usługowe, gdzie rekreacyjne - te informacje powinny być jasne i czytelne dla wszystkich. Niestety, nie są. Tam, gdzie gmina uchwali miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, tam wszystko jest jasne. Chcesz budować dom, sprawdzasz na mapie czy możesz i jaki i już - piszesz wniosek o pozwolenie na budowę. Tam, gdzie nie ma planu, jest wolna amerykanka i wiele zależy od urzędu. Żeby coś wybudować trzeba dostać tzw. wuzetkę (od: WZ - warunki zabudowy). A ta często zależy od widzimisię urzędników. Temu damy, bo go lubimy, a temu nie. Bo tak. Albo - bo na Fej......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze