W pierwszej kolejności pomysłodawcą utworzenia lodówki społecznej w Radomsku był Radosław Rączkowski.
W społecznej lodówce można zostawić jedzenie dla potrzebujących. Po żywność może przyjść każdy w dowolnej porze dnia i nocy. Pomysł na jej utworzenie najpierw pojawił się w ramach budżetu obywatelskiego w 2019 roku. Nie doszedł do skutku. Następnie w 2021 r. z inicjatywą wystąpił radny Radosław Rączkowski. I znów. Pomysł został odrzucony. Radny dowiedział się od prezydenta, że "celowość nabycia społecznej lodówki dla mieszkańców miasta Radomska nie jest niezbędna".
Minął rok, ale potrzebę takiego miejsce dostrzegł Paweł Aulich ze Stowarzyszenia Spot Radomsko. Jak już informowaliśmy, styczniowa oferta została odrzucona ze względów formalnych. W marcu miasto poinformowało, że nie ma na to pieniędzy w budżecie. Ponownie w kwietniu. Tym razem urzędniczka, Justyna Trąbska, poinformował inicjatorów, że konieczna będzie korekta pisma z ofertą.
W poniedziałek 23 maja odbyła się konferencja pod budynkiem starostwa, podczas której władze miasta i powiatu wraz z przedstawicielami Centrum Integracji Młodzieży oraz Zygmuntem Łopalewskim z Whirlpoola - sponsorem - poinformowali o realizacji pomysłu na utworzenie w mieście lodówek. Jedna stanęła przy budynku starostwa, zaś druga między MOPS a TBS przy ulicy Kościuszki.
Obecnie wniosek Pawła Aulicha jest procedowany. Informacja o ofercie została zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej. I czeka. W czwartek prezydent ogłosi decyzję. O wyprzedzającej jego inicjatywę realizacji Paweł Aulich dowiedział się z mediów. - Szkoda, że informacja o konferencji nie została wcześniej upubliczniona. Bardzo chętnie bym się tam pojawił. Jeśli chodzi o sprawy związane z opieką społeczną, to nie uważam, aby można było w tym konkurować. Bardzo się cieszę, że takie lodówki powstały. Usłyszałem prezydenta, który mówi innym językiem niż dotychczas: że jest to niepotrzebne, bo ludzie dostają paczki z MOPS i to wystarcza. Na szczęście to się zmieniło - mówi Paweł Aulich.
Podobnie usatysfakcjonowany powstanie lodówek jest radny Rączkowski. - Bardzo się cieszę, że jest ktoś, kto się podjął realizacji tego pomysłu. Cieszy mnie, że powstały aż dwie, a w kolejce czekają kolejne. Wartością nie jest to, kto zgłasza wniosek. Chodzi o cel, którym jest fakt powstania lodówek. Dziękuję wnioskodawcom, którzy niebawem postawią kolejne dwie lodówki. A one będą służyły ludziom - mówi Radosław Rączkowski.
Paweł Aulich mimo radości z utworzenia lodówek ma obawy, czy inicjatywa się powiedzie. - Inicjatywy urzędnicze raczej się nie sprawdzają. Przykładem może być budżet obywatelski. Po pierwszej, najlepszej edycji, zajęli się tym urzędnicy. I popsuli - uważa Aulich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze