- Rozumiem, że w Radomsku nie ma pediatrii, ale chciałabym, żeby to nie oznaczało, że pacjenci nie dostaną pomocy - mówi pani Ewelina, mama 12-latka. U chłopca w grudniu 2022 zdiagnozowano piorunujące zapalenie mięśnia sercowego. - Nie, nie w Radomsku. Choć byliśmy tu po pomoc - podkreśla
Pani Ewelina na początek zaznacza, że ona i jej rodzina nie pchają się na pierwsze strony gazet. I dlatego prosi, żeby nie podawać jej prawdziwego imienia. Ani imienia syna. Opowie, co się stało, ale nie dla sławy, tylko, żeby pokazać co w radomszczańskim szpitalu powinno się zmienić.
Radomszczanka wraca do grudnia 2022 roku. Jej syn Julek ma wtedy 10 lat. - To był zawsze zdrowy, żywy chłopiec. Byliśmy wtedy w górach. Zaczął się skarżyć na ból w klatce piersiowej. Szukaliśmy pomocy.
Najpierw na miejscu, potem wrócili do Radomska. - Pediatra w górach dał tylko pod......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze