Dwa dni temu swoją roczną kadencję zakończyło Młodzieżowa Rada Miasta. Jeden z jej liderów i wiceprzewodniczący, Mateusz Patalan, rozlicza się ze swoich wyborczych obietnic. Czy którykolwiek z dorosłych radnych wpadł kiedyś na ten pomysł?

Kampania wyborcza to czas plakatów, banerów, haseł i przede wszystkim wyborczych obietnic. Jest takie powiedzenie: nikt ci tyle nie da, ile ja ci obiecam. Bo potrzebują twojego głosu. I twojego, i twojego. A jak już zdobędę mandat, to jak się uda, coś z tych obiecanek zrealizuję. A jeśli nie zrealizuję? A kto to będzie pamiętał.
Radni Młodzieżowej Rady Miasta decydują o młodych w Radomsku. A przynajmniej wskazują dorosłej radzie, gdzie są problemy, co należy zmienić, naprawić, wprowadzić, żeby było lepiej.
Minął rok, minęła kadencja, za chwilę wybory do nowej MRM. Mateusz Patalan, licelista, mówi wprost: więcej kandydował nie będą. A dzisiaj rozliczam się z tego, co obiecałem Wam przed rokiem. I pisze na swoim facebookowym profilu.
"Moi drodzy, wczoraj brałem udział w ostatniej, pożegnalnej sesji Młodzieżowej Rady Miasta Radomsko, natomiast mój mandat formalnie wygaśnie 5 listopada 2020 r. Nie zamierzam ubiegać się o reelekcję - była to moja pierwsza i jednocześnie ostatnia kadencja.
Pomyślałem, że warto jest w związku z tym rozliczyć radnego Mateusza Patalana z jego obietnic wyborczych, które złożył podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej.
A więc co o rok młodszy ja obiecał uczniom I Liceum Ogólnokształcącego?
Po pierwsze: rozwój MRM-u w kierunki rzeczywistego organu doradczego władz miasta.
O naszych działaniach z pewnością można powiedzieć wiele, ale na pewno nie byliśmy w tym mieście przezroczyści; wnioskowaliśmy do Rady Miejskiej o ul. Kazimierza Pużaka (kilka dni temu Rada przychyliła się do naszego wniosku), przeprowadziliśmy ankietę dotyczącą działania MPK, walczyliśmy o cyrk bez zwierząt (pod naszym apelem podpisało się ponad 1000 uczniów z radomszczańskich szkół średnich), stanęliśmy w obronie Budżetu Obywatelskiego i zaprosiliśmy władze miejskie i ekspertów do debaty o zieleni w Radomsku.
Poza tym wspólnie z Fundacja na rzecz Praw Ucznia przeprowadziliśmy internetową kampanię informacyjną o prawach ucznia, a do Radomska z prelekcją zawitał nawet jej prezes, Mikołaj Wolanin. Gdy wybuchła pandemia przeprowadziliśmy akcję #PoznajSwojąSzkołę, która miała pomóc tegorocznym absolwentom ósmych klas w wyborze szkoły średniej.
Po drugie: powołanie organu prasowego Młodzieżowej Rady Miasta.
I tu ponownie: RGM powstał, choć, co nie ukrywam, miewał (i nadal miewa) spore problemy związane z aktywnością jego redaktorów. Mówiąc mniej eufemistycznie, od kilku miesięcy nie pojawiła się na nim żadna nowa treść.
Czy wszystko wyszło tak, jak powinno? Oczywiście że nie - mogliśmy zrobić to lepiej. Mam jednak nadzieję, że nasi następcy wykorzystają ten portal lepiej niż my.
Po trzecie: wspieranie inicjatyw radomszczańskiej młodzieży m.in. przez licznie nadawane patronaty
I tu przyznaję się bez bicia - nie zrealizowałem tej obietnicy wyborczej, a już na pewno nie w takim stopniu, w jakim obiecywałem. Przepraszam, powinienem poświęcić temu znacznie więcej uwagi.
Bilans? 2/3. Dobrze? Źle? Ciężko ocenić.
A tymczasem chcę podziękować wszystkim 44 osobom, które zagłosowały na mnie rok temu. Mam nadzieję, że nie musieliście się za mnie wstydzić."
Nie tłumaczy się, chocby covidem, a przecież by mógł, nie owija w bawełnę. Jest jak jest. To się udało, a to nie. Możecie mnie oceniać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze