Gdy w ubiegły m roku pisaliśmy, że optymistycznym terminem dla obwodnicy jest koniec dekady, to urzędnicy starali się udowodnić, że bardzo się mylimy. Okazuje się jednak, że radny powiatowy Marek Rząsowski usłyszał o tym od samego inwestora – przedstawicieli GDDKiA w Łodzi.
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Dlaczego radnym powiatowym zależało na bezpośredniej rozmowie z przedstawicielami GDDKiA?
MAREK RZĄSOWSKI: Wiele problemów, które jako radni dostrzegamy, albo zgłaszają je nam mieszkańcy dotyczy dróg krajowych. Niestety jeśli chodzi o drogi krajowe procedury są bardzo wydłużone co irytuje zarówno nas jak i mieszkańców. Radni powiatu, mają w tym zakresie ograniczone możliwości, tu swoje miejsce do działania mają posłowie. Nikt jednak nie zabrani nam aktywności, komunikacji i nacisku na jednostki odpowiedzialne za te zadania. Dlatego skorzystałem z możliwości i wybrałem się na spotkanie z GDDKiA.
Kto się z Panem wybrał?
- Spośród radnych w spotkaniu uczestniczyła jeszcze Bożena Sewerynek. Obecny był także naczelnik wydziału dróg, Aleksander Broszkowski i naczelnik policji Mariusz Pawłowski. Oczywiście spotkanie miało formę otwartą.
O jakich sprawach rozmawialiście?
- Pytałem o budowę chodnika na ul. Narutowicza, w który to projekt mocno zaangażowany jest Radny Rafał Dębski, ale również o remont ul. Krakowskiej i Brzeźnickiej, m.in. temat korków na ul. Łódzkiej w godzinach kończenia pracy przez firmy w Strefie Ekonomicznej. Rozmawialiśmy również o kwestiach bezpieczeństwa i innych potrzebach inwestycyjnych na terenie Radomska i powiatu. W imieniu radnej Urszuli Półroli pytałem o budowę chodnika na drodze krajowej w Dobryszycach. Niestety, wieści nie są tu zbyt dobre : inwestycja ta znalazła się w programie krajowym „Plan ochrony zdrowia i życia rowerzystów”, w którym widnieje do realizacji ponad 1100 pozycji. A około 100 realizowanych jest w ciągu w roku. Nie jest znany termin, kiedy będzie to realizowane. Powód jak usłyszeliśmy podczas spotkania jest prosty – brak pieniędzy.
Podobnie jak w przypadku obwodnicy?
- Dokładnie tak. Co chwilę pojawiają się sprzeczne informacje. Na początku miała powstać w pierwszej połowie lat 20. XXI wieku. Kilka miesięcy temu, po spotkaniu poseł Milczanowskiej i Pprezydenta Ferenca z Dyrektorem GDDKiA w mediach przebiła się informacja, że będzie to rok 2026/27. Kilka tygodni temu poseł Milczanowska zapewniała, że wszystko idzie w dobrą stronę, a inwestycja zostanie zrealizowana do 2028 r. Później to pani redaktor napisała, że to będzie rok 2029, albo dalej… Podczas tego spotkania pada niestety rok 2030 i informacja, że najważniejsze, żeby zmieścić się do roku 2031, do tego okresu mamy ważne decyzje środowiskowe. Patrzę z przerażeniem, że ta obwodnica przyśpiesza, ale w oddalaniu się terminu zakończenia inwestycji.
W tym roku GDDKiA miała przystąpić do koncepcji programowej.
- Tak, ale pomimo, że posiadamy już zgody środowiskowe niestety przetarg nie został jeszcze ogłoszony, a procedury cały czas się wydłużają. Następny w kolejce będzie przetarg na szczegółową realizację projektuj i buduj. Oczywiście problemem jest też finansowanie.
Z tego, co pamiętam, inwestycja została podzielona na dwa etapy.
- Tak, w ramach całego projektu musi zostać zbudowany nowy most na rzece Warcie, który musi być oddany przed obwodnicą. To zostało wydzielone, aby nie opóźniło budowy samej obwodnicy.
Ze względu na finansowanie?
- GDDKiA potwierdziła, że środki jakie na ten moment mamy zapisane 150 mln zł, a są one obecnie niewystarczające.
Niewystarczające obecnie?
- W tej chwili GDDKiA zwróciła się o rezerwację na inwestycję 350 mln zł. Ale realnie szacują koszt na 450 mln zł. Ze względu na inflację. Zatem brakuje 300 mln zł.
Czy wskazują jakieś źródła finansowania?
- Te środki muszą pochodzić z funduszy centralnych. Natomiast dla lepszego zobrazowania tych kwot, przypomnę że każdego dnia ze środków KPO, my jako obywatele tracimy 160 mln zł, dwa dni to z naddatkiem ile brakuje nam na obwodnice.
Czyli ważne, aby jak najszybciej znaleźć środki i ogłosić koncepcję programową?
- Koncepcja programowa może zająć prawie dwa lata. A dopiero wówczas można rozpisać przetarg na projekt. Niepokoję się tym, jak my mieszkańcy Radomska będziemy funkcjonować jeszcze wiele lat bez obwodnicy. Dziwię się, że pomimo wielu obietnic i zapewnień radomszczańskich polityków w dalszym ciągu nie ma zapewnionych środków na najważniejsza inwestycję w naszym mieście, a odwiedzający Radomsko ministrowie wręczają kolejne czeki, a to na projekt „Kwiaty i smaki Kietlina”, a to na strzelnicę. Wszystko w blasku fleszy i przy poklasku naszych lokalnych władz. Natomiast o obwodnicy cisza. Cisza nad strategicznym projektem dla Radomska. I jeszcze jedno. Chcę przypomnieć jeden fakt, o który w dobie wręczania czeków w ramach „polskiego ładu” wielu zapomniało. Największe dotychczas dofinansowanie ze środków zewnętrznych dla Radomska zostało przyznane za rządów PO-PSL (ok 61 mln ) – to wtedy powstała zachodnia obwodnica miasta. Na dalszą jej część przyjdzie nam długo jeszcze poczekać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze