Z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Stobiecku Szlacheckim w gminie Ładzice wyszedł kilkuletni chłopiec. Nikt nie zauważył, że chłopiec sam opuścił placówkę. Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia. Sytuacja nie została zgłoszona organom ścigania.
Według naszych ustaleń, maluch przeszedł aż do wiaduktu. Tam miała się nim zainteresować kobieta, która odwiozła go do placówki. To ustalenie nieoficjalne, bo przedszkole nie chce się na ten temat wypowiadać.
Sprawdziliśmy, czy takie zdarzenie zostało zgłoszone prokuraturze lub policji. Ani jedna, ani druga instytucja nie potwierdziła.
Kontaktowaliśmy się z przedszkolem, chcieliśmy rozmawiać z dyrektorką placówki. Nie było jej, telefon odebrała jej zastępczyni Katarzyna Bednarek. Kiedy spytaliśmy o sytuację, odpowiedziała krótko, że nie będzie udzielać komentarza. Nie chciała odpowiadać na żadne pytania.
Dotarliśmy do matki dziecka. Potwierdziła zdarzenie, ale nie chciała się wypowiadać.
Jak ustaliła Gazeta, matka rozmawiała z dyrekcją i postanowiła jeszcze raz zaufać pracownikom. Chłopiec chętnie chodzi do przedszkola.
Przepisy zabraniają pozostawienia bez opieki dziecka poniżej 7 roku życia. Grozi za to odpowiedzialność karna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę drążyć temat , dzieci boją się chodzić do przedszkola , coś jest nie tak z przedszkolankami
Gdzie tam jest napisane że dzieci się boją chodzić do przedszkola??? Wyraźnie pisze że chłopiec dalej chętnie chodzi do tego przedszkola.
Bardzo dużo rodziców jest niezadowolonych ale nie mają widocznie odwagi powiedzieć tego glosno
Co za nagłówek...., reporterzyna się pasków na TVP naoglądał. GR nadal błyszczy i wrzuca równie rzetelne treści jak w szambiarce PiSu. Może warto zweryfikować wiadomości u źródła a nie tworzyć podkolorowaną sensację dla lepszej czytelności. Dziennikarskie "pióro" znalezione w Laysach.....
Macie źle informacje. Lepiej dobierajcie sobie ludzi którzy piszą dla waszej gazety. I przestańcie pisać bzdury i oszczerstwa!
Gdzie jest nazwisko autora tej "informacji", niech się nie ukrywa od szyldem redakcji. Naczelny już zebrał niedawno potężne cięgi od pani Lidii. Już wystarczająco dużo ludzi gazeta przepuściła przez publiczniy lincz. Pogratulować temu dnosicielowi, który sprzedał newsa radaktorom. Takimi artykułami nie podnosi się fatalnej sprzedaży gazety, może trochę klikalność się zwieksza.
Do ***** ** w punkt????????????.
Ciekawe czemu mama dziecka nie chciała komentować i zaufać jeszcze raz ? czym ją zastraszyli
Pewnie poznała się kobitka na "rzetelności" dziennikarzy tej żenującej gazety i uznała że szkoda sztrzępić język.
Taka prawda, że wójt gminy powinien już dawno przyjrzeć się tej placówce. Całej placówce
Przyślij jeszcze podkomisję śledczą z Macierewiczem na czele
Brawo Gazeta Radomszczańska za artykuł. Niech wszyscy się dowiedzą tego co często zamiatane jest pod dywan.
Jeżeli to prawda, organ prowadzący i Kuratorium powinny sprawę wyjaśnić. Jeżeli nie...Gazeta powinna przeprosić - proste. Obrzucanie dziennikarzy błotem nie rozwiąże problemu z brakiem ewentualnego nadzoru.
Podpisz się pismaku
Nie znam autora tego artykułu, ale wszystkim, którzy obrzucają go błotem za brak odwagi, przypominam, że z założenia dziennikarz znany jest redakcji z imienia i nazwiska – gdzie tutaj anonimowość..? Pismak, żenująca gazeta…, jeżeli to kłamstwo, władze gminy, dyrekcja szkoły powinny już dawno wystąpić o sprostowanie. Jeżeli tego nie robią i nie zabierają głosu, to wszystko jasne… Mniej jadu i wszyscy będziemy zdrowsi…
Tak to prawda dziecko chodziło po ulicach... A Pani Iwona która pracuję killa lat w przedszkolu posiada tylko jakiś mizerny licececjat ....kto uczy nasze dzieci gdzie jest organ prowadzący ...dlaczego nie było kontroli z kuratoriom..
Proszę drążyć temat , dzieci boją się chodzić do przedszkola , coś jest nie tak z przedszkolankami
Gdzie tam jest napisane że dzieci się boją chodzić do przedszkola??? Wyraźnie pisze że chłopiec dalej chętnie chodzi do tego przedszkola.
Bardzo dużo rodziców jest niezadowolonych ale nie mają widocznie odwagi powiedzieć tego glosno