Sprawa głosowania nad dofinansowaniem leczenia in vitro w Radomsku nie jest, moim zdaniem, tematem światopoglądowym. Póki co. To raczej kwestia dania komuś możliwości wyboru. Temat staje się światopoglądowym dopiero w momencie decydowania o tym, czy chcę z tej formy leczenia skorzystać czy nie, bo to zgodne/niezgodne z moimi zapatrywaniami etycznymi.
Tematy światopoglądowe mogą tak dzielić jak i łączyć. W Radomsku temat in vitro połączył kilka pań. Umówiły się, porozumiały, ruszyły w miasto i w dwa tygodnie zebrały 1700 podpisów pod wnioskiem do Rady Miejskiej o wprowadzenie programu dofinansowań leczenia bezpłodności tą właśnie metodą in vitro. Wniosek był już na komisji. Teraz trafi pod obrady sesji.
Ale kwestie światopoglądowe często dzielą. Był tego przedsmak na wspomnianej komisji. Można w ciemno obstawiać, że nie inaczej będzie na sesji.

(Posiedzenie komisji wniosków i petycji rady miasta. Komisjna zaaprobowała wniosek mieszkanek)
Na tematy typu in vitro, eutanazja, aborcja, gender itd. każdy z nas ma swoje zdanie. I dobrze. Różni jesteśmy, różnie czujemy, różne wartości nami kierują - to i różne mamy opinie. Można coś lubić albo nie. Można coś robić albo nie. Można coś wspierać albo nie. Można w coś wierzyć albo nie. Wolny wybór. Nikomu nic do tego - bo to właśnie są sprawy indywidualne i światopoglądowe. Prawo to gwarantuje nam nie tylko demokracja, ale przede wszystkim konstytucja.
Zastanawiam się nad przyszłą sesją RM w Radomsku. Wiem, że będzie burzliwa. I jednocześnie tak sobie myślę, że planowane głosowanie... tak naprawdę wcale a wcale nie dotyczy kwestii światopoglądowych. Nic a nic. Chodzi bowiem o coś zupełnie innego.
- Jak to? - ktoś zapyta – Co za bzdura! Jeśli w temacie „in vitro” nie chodzi o światopogląd, to o co, do diabła?
Już tłumaczę. Według mnie, podczas sesji RM w Radomsku, będzie chodziło o danie możliwości wyboru. Sobie ale i innym. Przecież w uchwale nie będzie pytania o to czy jesteś za czy przeciw in vitro?. Czy to według Ciebie właściwe czy nie? Nie będzie pytania - czy popierasz tą formę leczenia czy raczej inne sposoby. Uchwała, w swej treści, nie dotyka zatem w żaden sposób aspektu moralnego, etycznego czy związanego z wiarą. Głosowanie nad uchwałą nie jest kwestią światopoglądową. Uchwała da jedynie możliwość skorzystania z dofinansowania kosztownego leczenia – tak jak to się dzieje w wielu innych miastach.
A to kto po tą możliwość sięgnie, kto zdecyduje się na takie leczenie, a dla kogo z kolei to niewłaściwe i nieetyczne, i nie skorzysta – to już zupełnie inna kwestia. Jego wybór. Chodzi o to, żeby każdy tą możliwość wyboru miał.
Daniel Łuszczyn, szef telewizji NTL
(tekst pochodzi z jego profilu facebookowego)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze