Od 42 dni mamy nowy rząd. Dla niektórych to dopiero 42 dni, a dla innych już 42 dni. Podejście zależy od punktu widzenia, zapatrywań politycznych. Od tego, czy ktoś z rządem Donalda Tuska wiązał więcej oczekiwań czy więcej obaw. Jedno wydaje się być pewne. Niektóre pojęcia i zjawiska funkcjonujące do tej pory mocno przedefiniowano
Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl
Jakoś się chyba rządowi od początku nie farci. Bo choć ministrów i wiceministrów jest więcej niż mieli poprzednicy, to efektów zbyt wiele, póki co, nie ma . Ale co się dziwić skoro, ot, dla przykładu, siedmiu wiceministrów spraw zagranicznych nie ma nawet przydzielonych obszarów pracy. No to co niby mieliby robić?
Przejęcie mediów metodą „na rympał” nie wyszło, a i z trickiem likwidacyjnym sporo problemów. Sądy rejestrowe nie ugięły się przed opowieścią ministra Sienkiewicza o wyższości przepisów prawa handlowego nad ustawą specjalną i konstytucją. Wnioski sankcjonujące ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze