Z bólem, oburzeniem i zażenowaniem przeczytałem materiał w ostatnim numerze Gazety na temat likwidacji klubu sportowego w gminie Wielgomłyny. Z bólem dlatego, że pamiętam narodziny tego klubu, którego protoplastą był amatorski klub ze wsi Rogi. Oburzenie moje wynika z faktu bzdurnego tłumaczenia sekretarza gminy Mieczysława Zyskowskiego oraz pani wójt Bogumiły Dyktyńskiej. Ich tłumaczenie zaniechania dotowania klubu brakiem pieniędzy w kasie gminy, bowiem poprzedni wójt zadłużył gminę, a nowe władze muszą spłacać to zadłużenie i dlatego gminę na nic nie stać, to zwykłe kłamstwo powtarzane jak mantra od czasów kampanii wyb......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 76% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze