Wczoraj wicepremier Jarosław Gowin został zdymisjonowany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Pytamy Krzysztofa Cieciórę, wicewojewodę łódzkiego z partii Porozumienie, jakie będą tego skutki polityczne
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Jak skomentuje pan wniosek o dymisję ministra Jarosława Gowina, szefa Porozumienia, z rządu?
KRZYSZTOF CIECIÓRA, wicewojewoda łódzki, członek Porozumienia: - Przykro mi, że Prawi i Sprawiedliwość de facto zakończyło projekt jakim była Zjednoczona Prawica. I podchodzę do tego z dużym rozczarowaniem.
Zdaje pan sobie oczywiście sprawę z tego, że to dymisja ministra Gowina to początek. Zmiany dotkną też innych ludzi Porozumienia. Mam na myśli także pana i stanowisko wicewojewody.
- Spokojnie czekam na to, jakie decyzje będą podejmowane. Teraz jestem akurat na urlopie. Cóż mogę zrobić? Tylko czekać, na to co się wydarzy. Jeśli jakieś decyzje zostaną podjęte, dostosuję się do nich.
Na dzisiaj zaplanowano głosowanie zmian w ustawie medialnej, które uderzą w stację TVN24. Jakie jest pańskie zdanie na ten temat?
- Cały tryb i sposób podejścia do tej sprawy jest absolutnie niedopuszczalny. Jestem tą sprawą bardzo zaniepokojony tą sytuacją.
Czy posłowie Porozumienia mogą zagłosować przeciw i zablokować te zmiany?
- Trudno powiedzieć, ale część posłów Porozumienia już dawno ogłosiło, że będą głosować przeciwko, myślę, że większa część. Natomiast ta wczorajsza dymisja i dzisiejsze głosowanie nad LexTVN, jak się domyślam są powiązane. I to na pewno wyjaśni sytuację, bo sam nie jestem w stanie postawić jednoznacznych diagnoz. Na pewno posłowie, z którymi rozmawiałem, są przeciwko.
Ostatecznie koniec Zjednoczonej Prawicy?
- Po wczorajszej dymisji tak. Pytanie co będzie dalej, jak to się wszystko ułoży. Zjednoczonej nie ma już po decyzji PiS-u.
Rozmawiał Janusz Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze